Strona 4 z 431

Re: FORREST - sreberko z Łodzi

: 25 sty 2014, 10:00
autor: cheshire
Sliczny maluszek <zakochana>
Te czekanie najgorsze, jeszcze jak sobie rozlozysz drapak a nie kulki do brykania :((((
Ale zobaczysz jak szybko minie :-D
Co do weta ja tez bylam, po tygodniu, ale z racji takiej, ze chcialam sie upewnic, ze z kotkiem wszystko ok, bo to moj pierwszy kotek i podpytac o odrobaczenia, szczepienia itp.

Re: FORREST - sreberko z Łodzi

: 25 sty 2014, 11:35
autor: Mago
yamaha mądrze gada, kociaka bez wyraźnej przyczyny nie powinno się zawozić do weterynarza. Kotek zawsze przy zmianie domu przechodzi stres, stres obniża odporność a wtedy łatwo o infekcje. Do weterynarza chore zwierzaki przychodzą, nie ma sensu narażać malucha. O pielęgnację, pazurki, żywienie najlepiej wymęczyć hodowcę <roll> W książeczce zdrowia powinnaś mieć wypisane kiedy następne odrobaczenie i kiedy kolejne szczepienie :-)
No chyba, że będzie działo się coś, co Cię zaniepokoi, wtedy do weta trzeba podejść :-)

Re: FORREST - sreberko z Łodzi

: 25 sty 2014, 11:39
autor: atomeria
Jaka śliczna biała kuleczka <zakochana> :kotek:
Betuś pisze: Kotek jest zdrów jak ryba :rybka:
Ja poprostu bardzo to wszystko przeżywam i wydaje mi sie, ze taka pierwsza wizyta u weta powinna nastąpić dosyć szybko. Chodzi mi głownie o cala pielęgnacje kota (oczy, uszy, jak żywic konkretnie mojego).
Ja też nie stresowałabym malucha wizytą u weta tak od razu, jeśli nie ma ku temu powodu, ale wiem, że to tak łatwo powiedzieć, jak przywoziło się do domu już 3 kocięta. Rozumiem, że to pierwszy raz i pewniej byś się czuła, gdyby obejrzał go wet i upewnił Cię, że wszystko jest ok.

Jednak co do pytań, które chciałabyś zadać, to jestem pewna, że hodowca odpowie Ci na nie dużo lepiej niż wet.

Re: FORREST - sreberko z Łodzi

: 25 sty 2014, 11:54
autor: Betuś
Dziękuję Wam :kiss:
Trochę mnie uspokoiłyście. Pójdę jak będę mieć jakieś obawy, że coś się dzieje.
No i Panią Justynę z hodowli na pewno zamęczę pytaniami <?> <?> <?> <?>
Wet też mi kazał poczekać...

Re: FORREST - sreberko z Łodzi

: 25 sty 2014, 12:27
autor: yamaha
Ja na pierwsza wizyte do weta pojechalam po ponad 4 miesiacach u nas, na taki "przeglad przed sterylka".

Re: FORREST - sreberko z Łodzi

: 26 sty 2014, 17:38
autor: Betuś
Mam do Was pytanie odnośnie kwiatków, konkretnie skrzydłokwiat. Na liście u Dorszki nie było wymienionego skrzydłokwiata i nigdzie w necie nie mogę znaleźć jednoznacznej odpowiedzi. Zadałam to pytanie gdzieś na Forum w odpowiednim wątku i teraz nie wiem gdzie... Gapa ze mnie :komp:
Mam nadzieję, że ktoś z Was wie.

Re: FORREST - sreberko z Łodzi

: 26 sty 2014, 17:49
autor: wb_płock
zajrzyj tu http://forum.agiliscattus.pl/viewtopic. ... at#p334113

Dorszka podała link do informacji o kwiatach trujących :)

Re: FORREST - sreberko z Łodzi

: 26 sty 2014, 18:00
autor: yamaha
Porada na przyszlosc : na gorze strony masz "pomaranczowe guziczki", wcisnij "SZUKAJ", potem wpisz nazwe i... gotowe ;-))

Re: FORREST - sreberko z Łodzi

: 26 sty 2014, 18:13
autor: Betuś
Dzieki. Oczywiście skrzydlokwiat jest trujący. Trzeba bedzie sie pozbyć jedynych kwiatów w domu. Cóż, kot na parapecie bedzie wyglądał znacznie lepiej <serce>

Re: FORREST - sreberko z Łodzi

: 26 sty 2014, 18:18
autor: Olamakota
Serdecznie witamy słodkiego wacika - sreberek tu nigdy nie za dużo <mrgreen>

Wprawdzie mój Gigi to takie "srebro-negatyw", ale gdyby go tak ogolić na 3mm, też byłby śnieżnobiały <lol>

Foruś kolorystycznie to chyba taki mały Mordimer.. Prześliczny jest <zakochana>