Strona 31 z 59

: 06 lis 2012, 20:33
autor: Emelka
Śliczny Twój czekoladek ;) ja też chyba zaczynam chorować na czekoladki, chociaż u mnie duuuuużo czasu minie zanim się dokocę ;)

: 06 lis 2012, 20:40
autor: Amber
Dziekujemy :kiss:

Brownis rosnie, ale przybral mniej niz w zeszlym tygodniu.
Zauwazylam, ze od kilku dni ma wazniejsze rzeczy na glowie niz jedzenie <lol>
Biega, psoci, ale tez nie zapomina o przytulaniu sie i dawaniu pysiulka do wycalowania <mrgreen>

Jeszcze niecale trzy tygodnie i bedzie mial braciszka, moze wtedy zacznie lepiej jesc 8-)

: 06 lis 2012, 21:04
autor: SHEszunia
Zeby tylko sobie cblopaki zawodow nie urzadzali, typu... Ktory z nas wyje wiecejze swojej i braciszka miski :-D

: 09 lis 2012, 05:25
autor: Molly
widać, że rośnie, widać, widać - superaśne futro jest <zakochana>

: 09 lis 2012, 08:44
autor: yamaha
Juz tylko dwa tygodnie czekania, tak ? :radocha:

: 09 lis 2012, 18:37
autor: margita
coraz bliżej ... <mrgreen>

: 09 lis 2012, 22:57
autor: Miss_Monroe
Sama życzyłabym dla swojego Bentleya, żeby było dla niego coś ważniejsze niż jedzenie <lol> . Brownie jest niesamowitą smakowicie wyglądającą czekoladką :-) Fajnie, że niedługo będzie miał z kim wspólnie szaleć <klaszcze> !

: 10 lis 2012, 06:37
autor: Aga12
Sliczna ta Twoja czekoladka.
Od jakiegoś czasu też zaczęłam "chorować" na czekoladkowe brytusie.Jednal u nas dokocenie nie przejdzie bo małż się nie zgodzi.Już wyjątkiem był Jeff.Ale jak mu pokazałam Brownie to powiedział,że ładny.A to u niego oznacza niemal euforię,jako,że on generalnie antykociarz jest i toleruje tylko Jeffa. ;-))
Głaski dla przepieknej czekoladki :kotek:

: 10 lis 2012, 11:40
autor: Amber
Dziekuje Wam bardzo :kiss:
Zostaly 2 tygodnie do przyjazdu Ciniego, cieszymy sie bardzo, choc tez denerwujemy, bo nie wiadomo jak Brownis go przyjmie <strach>

A poza tym strasznie sie boje o Brownisia, bo od czterech dni wymiotuje...
Tzn. w ciagu tych czterech dni, zwymiotowal trzy razy. Zawsze to jest po zjedzeniu mokrej karmy albo miesa. Wydaje mi sie, ze ona strasznie lapczywie je i nalyka sie powietrza... :-(
Wczesnie zdarzaly mu sie czkawki po mokrym jedzonku, a teraz wymiotuje.
Maz mowi, ze musimy mu dawac malutkie porcje i tak bedziemy robic od dzisiaj.
Poza tym Brownis jest aktywny, szaleje na maksa, normalnie kuwetkuje (normalna kupka 2 razy dziennie) i wszystko wyglada OK.
Wymiotuje tylko po tym mokrym i to doslownie minute po zjedzeniu, wyglada to jak kompletnie niepogryzone jedzonko, ktore wlasnie zjadl :-(
Boje sie o niego i jak bedzie sie to powtarzac to pojde do weterynarza...
Ale wydaje mi sie, ze to przez lapczywosc i nalykanie sie powietrza podczas jedzenia.
Mam wrazenie, ze on je jak najszybciej i jak najwiecej, bo chce wracac do zabawy...
A moze powinnam juz pojsc do weterynarza?

: 10 lis 2012, 13:26
autor: margita
ja z wymiotami nie mam dobrych wspomnień ... obserwuj czujnie ... jak tylko znów to zrobi to ja bym nie czekała ...
faktycznie może za duże kawałki połyka ... jeśli mimo rozdrobnienia i zmniejszenia porcji dalej będzię mu się to zdarzało - trzeba do veta :kotek: