Franek, Leon i Tosia

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Ania i Krzyś
Posty: 362
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:01
Kontakt:

Post autor: Ania i Krzyś »

Mały Lew pisze:To musi być COŚ jak taki kawał "watoliny" zaczyna mruczeć.
Hehm... Z nim jest raczej tak, że nie przestaje. Kiedyś czytaliśmy jakiś mądry artykuł w którym pisano, że koty zawdzięczają swoje "lecznicze właściwości" (szczególnie układu kostno-stawowego) właśnie mruczeniu. I my tak sobie po tym myślimy, że Lenny sądzi, że jak będzie dużo mruczał to mu łapulka odrośnie :-|
Mimo wszystko jest nadal raczej niedotykalski. Wciąż miewa nieuzasadnione lęki. Często budzi się przerażony z głośnym miauknięciem albo fuczeniem... Musiał chłopaczek sporo przejść.
Lubi co prawda głaski jednak kiedy "się zorientuje", że ktoś go mizia zaczyna być wobec głaskającego agresywny. Jego limit zaufania wciąż się zwiększa, ale nie wydaje nam się, że kiedykolwiek osiągnie taki poziom jaki ma np. u Tosi.
Mimo wszystko jest cudnym kocurkiem i zupełnie niekłopotliwym domownikiem.
Awatar użytkownika
Sowa
Posty: 87
Rejestracja: 25 lis 2008, 16:58
Kontakt:

Post autor: Sowa »

Dajcie mu czas, dużo czasu. Juz jest świetnie, będzie jeszcze lepiej.

A mruczenie to też w przypadku kotów autoterapia, takie samouspokajanie się. Zdarza się, ze koty mruczą u weta, tylko po to by zmniejszyć stres.

Zdroofko futrom
Awatar użytkownika
Ania i Krzyś
Posty: 362
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:01
Kontakt:

Post autor: Ania i Krzyś »

Sowa pisze:Dajcie mu czas, dużo czasu. Już jest świetnie, będzie jeszcze lepiej.
Jesteśmy bardzo cierpliwi. Zresztą wobec Leona nie ma żadnych wymagań, akceptujemy go w 101% takiego jaki jest.
Awatar użytkownika
Ania i Krzyś
Posty: 362
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:01
Kontakt:

Post autor: Ania i Krzyś »

No i stało się...
..kiedyś w końcu musiało się stać...
Dziś przedziwnym zrządzeniem losu wylądowała u nas mała bezdomna koteczka.
Gdybyśmy jej nie wzięli spędziłaby noc na mrozie.
Kota siedzi w łazience i przerażona czeka na rozwój wydarzeń...

Dostała robocze imię Halinka.

Obrazek

Chce ktoś może kotka? <diabeł>
Awatar użytkownika
bea
Posty: 603
Rejestracja: 25 paź 2009, 13:00

Post autor: bea »

jestescie wielcy!! bieduleczka przynajmniej ja dokarmicie przyzwocie :kwiatek:
Gonab
Posty: 267
Rejestracja: 24 lis 2008, 11:28
Kontakt:

Post autor: Gonab »

W sumie to wcale zdziwiona nie jestem Waszym zachowaniem :D:D:D

Śliczna kota <serce> te białe wibryski cudne

Trzymam kciuki za cudny dom dla Halinki <ok>
Awatar użytkownika
Ania i Krzyś
Posty: 362
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:01
Kontakt:

Post autor: Ania i Krzyś »

Kotka jest w sile wieku. Bardzo spokojna i przyjacielska. Siedzi w łazience cichutko jak trusia.
Nie znamy jej historii. Dziś spróbujemy porozwieszać ogłoszenie, że zmaterializował się u nas taki kotuś. Zobaczymy jak będzie z odzewem. Trzeba też będzie ją wysterylizować.
Wczoraj było u nas w nocy poniżej -10, dziś jest -5, Warunki średnio sprzyjające bidkom.
Awatar użytkownika
kizior
Hodowca
Posty: 1337
Rejestracja: 09 mar 2009, 08:39
Płeć: k
Skąd: Szczecin

Post autor: kizior »

śliczna Halinka <serce>

trzymamy kciuki za dobry domek :-)
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mago »

Halinka wygląda na zadbaną koteczkę. Może jest szansa, że dzięki ogłoszeniom odnajdzie się jej człowiek. W każdym razie trzymam kciuki za jej dalsze losy :kotek:
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Ona wygląda, jakby już była w domu...

Wiem, wiem, żaden dom nie jest gumowy, i niektóre rzeczy są po prostu niemożliwe... Ale Halinka wygląda tak spokojnie, jakby uznała, że wszystkie jej kłopoty się skończyy :)

Trzymam mocno kciuki za dobry, kochający dom :kotek:
Zablokowany