Strona 304 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 25 gru 2015, 16:10
autor: beev
Zdrowych i Wesołych Świąt :choinka:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 25 gru 2015, 18:42
autor: dagusia
:choinka: Cudownych, radosnych, pogodnych, spokojnych i zdrowych Świąt upływających we wspaniałej atmosferze życzy
Dagusia & Euphi & Gaspi :choinka:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 25 gru 2015, 20:17
autor: asiak
Agnieszko, zdrowych i spokojnych Świąt :choinka:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 26 gru 2015, 11:12
autor: atomeria
Dziękujemy <santa1>
U nas luz, blues i relaks, chociaż w Wigilię nie było lekko, bo była u nas. Koty zaszyły się w garderobie, a "na salony" wyszły dopiero kiedy wyszli ostatni goście z dziećmi. Wczoraj też byli goście, ale bez dzieci i tacy na moich futerkach nie robią już najmniejszego wrażenia :kotek:
A teraz taras otwarty, koty szaleją, tylko Kitunia interesuje się choinką, jest już jednak dużą i bardzo mądrą koteczką, więc obchodzi się z nią bardzo delikatnie. Póki co <diabeł> Choinkę wstawiłam do domu dopiero w Wigilię.

A jutro idę na "Gwiezdne Wojny" :radocha: :radocha: :radocha: Bilet znalazłam pod choinką <tańczy>

Życzę Wam radosnej i pogodnej reszty Świąt :choinka:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 26 gru 2015, 11:28
autor: Sonia
Aguś wesołych Świąt i super wrażeń na seansie kinowym :-)
Myśmy już byli na 3D, efekty super :ok:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 26 gru 2015, 12:00
autor: Kasik
Ciesze się, że Święta mijają Wam w tak fajnej atmosferze <santa1> :kiss:
Te Twoje miski to naprawdę odwazniachy Agus, dzielne są <serce> :kotek:
Wnioskuję, że siostra z dziećmi znalazła inne lokum <lol> i ze wcale się tym nie zmartwilas <lol>

P.S. Jak się ma Miss Seniorek Diunka? :pies: <serce>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 26 gru 2015, 12:23
autor: atomeria
Kasiku, Siostrę to ja mam mądrą i wyrozumiałą dla moich dziwactw starej ciotki <mrgreen> Wyobraź sobie, że przyjechali z tobołami i założeniem, że "zobaczymy jak wyjdzie", a wyszło tak sobie. Jednak chłopiec w wieku 2,5 roku to mały kataklizm w moim uporządkowanym, cichym i spokojnym świecie, pomimo że kocham go bardzo. Zresztą cała moja Rodzinka ma bardzo południowy temperament i pod tym względem nie pasuję do niej <diabeł> a przebywanie z nią dłużej niż kilka godzin zazwyczaj kończy się u mnie migreną. Tak więc dość szybko zapadła decyzja, że jednak będą wracali do domu (blisko mają, 25km).
Diunka dodatkowo podnosiła poziom mojego stresu, bo o ile dzieciaki nauczyły się, że nie wolno wchodzić do części sypialnianej, bo to koci azyl, to Diunka oczywiście cały czas nam towarzyszyła i musiałam pilnować, żeby mi jej nie zamęczyły. Dzieciaki ją uwielbiają i gdybym nie przypilnowała, to bez przerwy by na niej wisiały.

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 27 gru 2015, 09:54
autor: Kasik
Dobrze, że wyszło jak wyszło i ze siostrzyczka wyrozumiala :-)
Diunka bidulka, dzielna babinka.

P.s. Tak grzebie w pamięci i próbuję sobie przypomnieć, czy jak byłyśmy u Ciebie z Becia miałaś ból głowy,
ale chyba nic nie wspominałaś o migrenie, ufff <lol> :kiss:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 23 sty 2016, 19:49
autor: atomeria
Mam nadzieje, że pamiętacie nas jeszcze :-)
Zdjęć ci u nas co kot napłakał (nomen onen), ciągle ciemno, chociaż dzień wyraźnie coraz dłuższy.
Tymczasem sezon tarasowy okazał się niekończący <shock> Towarzystwo codziennie domaga się wypuszczenia, nawet w mróz. W taki największy byłam twarda i nie wypuszczałam, ale tak do -5 wypuszczam... Chociaż nie bez obaw.

No to hartujemy się <mrgreen>

Obrazek

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 23 sty 2016, 20:05
autor: yamaha
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaah :mdleje: :mdleje: :mdleje:
Jak tu CUDOWNIE <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>