Beate, Tajga jest kokietką, oj jest :-) Mamy takiego kolegę co to kotów niby nie lubi, ale jak do nas przychodzi to głównie na Tajgę patrzy <lol>
Lenko, masz rację z tym badaniem, lepiej wiedzieć co i jak :-)
Fusiu, na pierwsza półkę może się nie załapię, ale jak pokazuje przykład Lenki - one lubią się mnożyć

yamaha, Betuś - 15 minut? Ja z tych, co to "ale jeszcze tylko minutkę, bo muszę zajrzeć jeszcze tylko tu, i tu, i tu" Zero samodyscypliny w tym przypadku <lol>
Ale za to jak już się obrobię, to sobie zrobię taki dzień, że nic tylko będę Wasze opowieści czytać i Wasze piękne koty oglądać (oczywiście z przerwami na zajmowanie się kotem własnym :-) ) Fajnie, nie?
A teraz pozdrawiam i
