Strona 32 z 56

: 19 sty 2011, 12:55
autor: martha
Tak tak my też trzymamy kciuki! <ok>

: 19 sty 2011, 18:53
autor: pudelek
Ja też zaciskam <ok> za Pufkę

: 19 sty 2011, 20:46
autor: maga
i trzymamy ...

: 19 sty 2011, 21:22
autor: madziulam2
<ok> <ok> ciśniemy i my

: 19 sty 2011, 21:33
autor: Vanicca
Bardzo mocno zaciśnięte kciuki za Pufkę <ok>

: 20 sty 2011, 00:47
autor: nikaxx
Co ja mam z tą kotą <mrgreen> Po co ja nastawiam budzik ? Po to , żeby kota go usłyszała i mnie obudziła <mrgreen>
Śpimy na samym materacu bo jeszcze nie złożyliśmy ramy łóżka.Jak tylko Pufa usłyszy budzik to siada koło mojej twarzy i miauczy.Ja wtedy włączam tryb jeszcze 5 minut i śpię dalej.Pufka zazwyczaj kładzie się obok i mruczy albo udeptuje mi plecy co tam jej się podoba to wyczynia.Dzisiaj przeszła samą siebie.Budzik zadzwonił ja włączyłam tryb jeszcze 5 minut Pufka zaczęła miauczeć i mruczeć na zmianę, budzik znowu zadzwonił chciałam włączyć tryb 5 minut.Przekręciłam się twarzą do Pufy i jej tłumaczę z zamkniętymi oczami , że za 5 minut wstaję ale nie wytłumaczyłam chyba zbyt dokładnie bo dostałam z liścia ee tzn z łapki centralnie w nos i tak szybko wstałam ,że budzik nie był już potrzebny. <lol>
Mój prywatny własny TŻ , który obserwował całą sytuację popłakał się ze śmiechu <diabeł>

Tak sobie myślę po co mi budzik ? Następny kupię nie pod kątem siebie a Pufy <mrgreen>

Biedna ta moja kota od rana ma tyle pracy z tą swoją Pańcią <mrgreen>

: 20 sty 2011, 09:07
autor: manita
przynajmniej nie grozi ci zaspanie <rotfl>

: 20 sty 2011, 09:47
autor: Dorszka
Bo one błyskawicznie się uczą, że jak budzik, to nie ma zmiłuj. Oj nie raz mnie koty uratowały przed "5 minutami dłużej" i spóźnieniem do pracy <lol>

: 20 sty 2011, 09:52
autor: Anka
skąd my to znamy?? Najpierw Luce reagował tylko na mój. Uratował nie raz i nie dwa przed zaspaniem do pracy. teraz ja siedze w domu a TZ wstaje. I jak dzwoni mu budzik, a on urchamia drzemkę, to kocuro miałycz najpierw z łazienki, bo tam czeka na odkręcenie wody w umywalce. A jak to nie skutkuje to uruchamia pazur i wkłada lapke miedzy materac a kołderkę i "głaskając" TZa po stopie budzi go skutecznie i przekonuje do wstania równie skutecznie <rotfl>

: 20 sty 2011, 10:38
autor: aaGaa
hehehehe oj ale sie uśmiałam z tego liścia, świetna Pufcia hehe :kotek:
... jeżeli chodzi o budzik hmm- też to znamy i się tak zastanawiamy czy czasami nie zrezygnować z budzika bo nasz Nikuś jest dokladniejszy, dosłownie chwilkę przed tym jak zadzwoni Młody załącza swojego traktrorka, potem jest już bardziej drastycznie, lizanie mojego nosa, i przeraźliwe miałki - i dosłownie w tym momencie dzwoni budzik- kot zadowolony już sie pręży i goni do kuchni do swojej michy cwaniak jeden... także Twoj własny budzik Pufciowy nie jest jeszcze taki zły :)