Strona 312 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 21 sty 2013, 19:36
autor: Arla
Śliczna jest.

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 21 sty 2013, 19:44
autor: Agnes
hmm 8-) puchata się zrobiła bardziej... dużo bardziej, to na bank <mrgreen> no i nie oszukujmy się, puch puchem, ale te dodatkowe kilogramy są widoczne <lol> ;-))

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 21 sty 2013, 19:48
autor: Snusia
<lol> głupoty pańcia gadasz... ofutrzyło się dziecko i urosło

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 21 sty 2013, 19:53
autor: yamaha
To ja chyba prawdziwa "mamuska" jestem, co nie widzi, ze jej dzieciatko uroslo <lol>
No bo ofutrzenie to i owszem, stwierdzilam, ale zeby urosla, to mi sie nie wydaje <mrgreen>
Muszka moja mala, biedroneczka moja slodka <zakochana>
(no dobra, 5,3 kg to juz dobra biedrona)

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 21 sty 2013, 20:24
autor: Yola
Nic a nic Missunia nie urosla, to dom sie wam skurczyl <lol>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 21 sty 2013, 20:38
autor: AgnieszkaP
Wow, fotki zimowe Missuni <pokłon> cudowne <serce> :kotek:
Prawdziwa Królowa Śniegu :-)
A na ostatnim zdjęciu sierść na brzuszku fajnie jej się ułożyła - wygląda jakby była w fartuszku ;-))

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 21 sty 2013, 20:38
autor: Sonia
No przecież widać, że to jest nadal najsłodsze kociątko tylko troszkę obrośnięte bardziej <zakochana>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 21 sty 2013, 21:36
autor: margita
yamaha pisze:Opowiedzialam mu jednak "balwania historie".
Wybuchnal smiechem i powiedzial, ze mam zielony groszek w glowie (no co ja na to poradze jak tu sie nie mowi "siano we lbie" tylko "zielony groszek zamiast mozgu" :haha: )
Yamaha ... Ty naprawdę jesteś niemożliwa .... <lol> <lol> <lol>
co do groszku ... to po przeczytaniu pierwszych słów pomyślałam sobie ... ale ten Twój TŻ delikatny ... nawet w żartach nie chce używać pewnych określeń ... a tu doczytuję ... że we Francji słowa "siano" w tym kontekście nie używają ... <lol>
ale tak na marginesie to zielony groszek bardziej mi się podoba ... <lol>

Co do Missuni to dalej przy okienku w podobny sposób staje i świat ogląda ... :kotek:
Piękna jest ... z taką gracją to robi ... <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 21 sty 2013, 21:53
autor: Bartolka
Te dwa ostatnie zdjecia są piękne. Niby podobne, ale młodsza Missy jest jakby ludzka w tej pozie, jeszcze ta łapka opuszczona. Starsza Missy jeszcze bardziej okazała, ale światło na tym zdjęciu jest niesamowite. Bardzo klimatyczne <zakochana>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 22 sty 2013, 07:57
autor: yamaha
Yola pisze:Nic a nic Missunia nie urosla, to dom sie wam skurczyl <lol>
O, nareszcie ktos, kto sie na rzeczy zna !
Normalne, miedzy nami, opiekunami kudlaczy, to sie rozumiemy <mrgreen>