Strona 33 z 1986
: 18 cze 2012, 20:17
autor: margita
<rotfl>
rewelacja, ale mnie rozbawiłaś .... przepiękne nóżyska ... i nie tylko ... <lol>
: 18 cze 2012, 20:23
autor: Sonia
Portki jak się patrzy i ogon wiewióry przepiękny <mrgreen>
: 18 cze 2012, 20:45
autor: Miss_Monroe
chwileczkę... ja tu dostrzegam pewne nieścisłości <lol> ... mała miała być już w paczuszce wysyłana do mnie na naukę "pozy do czesania" <lol> . Ja tu czekam na numer przewozowy od kuriera, a ona chyba uciekła z tej paczki <rotfl>
: 18 cze 2012, 21:12
autor: kotku
Faktycznie.. oryginalne zdjęcie <lol>
: 19 cze 2012, 08:47
autor: yamaha
No i nici...
Rano, w poludnie, wieczorem -> jeden i ten sam rezultat : moj Bob Marley pozostaje Bob'em Marley'em <lol>
Poranne czesanie nie jest rozwiazaniem

: 19 cze 2012, 09:20
autor: margita
no u mnie też było zdziwienie <shock>
przecież najpierw mokre jedzonko .... Pańcia co Ty wymyślasz .... <lol>
chyba dam spokój z brzusiem bo tam faktycznie kłaczki nie wychodzą, a tam ma najdłuższe ... <shock>
: 19 cze 2012, 09:24
autor: yamaha
Ja niestety spokoju dac nie moge
Juz wczoraj wieczorem to takie koltuny widzialam na tylnych lapach, ze szkoda gadac.... ale wyczasac sobie nie daje (chyba skonczy sie na "silnym przytrzymaniu"

, bo jak tak dalej pojdzie, to zgolic na lyso trzeba bedzie....)
: 19 cze 2012, 09:28
autor: margita
no to faktycznie problem .... <shock>
hm ... chyba faktycznie jakieś lekkie przytrzymanko a potem jakaś nagroda ... <mrgreen>
i może za jakiś czas będzie kojarzyła że lepiej się przemęczyć bo nagroda zacna ... <lol>
: 19 cze 2012, 09:36
autor: Miss_Monroe
yamaha pisze:Ja niestety spokoju dac nie moge
Juz wczoraj wieczorem to takie koltuny widzialam na tylnych lapach, ze szkoda gadac.... ale wyczasac sobie nie daje (chyba skonczy sie na "silnym przytrzymaniu"

, bo jak tak dalej pojdzie, to zgolic na lyso trzeba bedzie....)
a nie myślałaś o kupnie FURminatora
viewtopic.php?t=382&postdays=0&postorder=asc&start=0 ? Co prawda brzmi jak narzędzie tortur, ale dziewczyny się o nim dobrze wypowiadały i sama go wczoraj kupiłam w Zooplusie.
: 19 cze 2012, 09:39
autor: Agnieszka7714
Yamaha, czasami wystarczy zmiana szczotki na inną i kotuś sam się będzie wykładał do czesania. Jak już się przyzwyczai to można wrócić do starych. Myślę, że na siłę to nic nie da, kocinka zrazi się jeszcze bardziej i czesanie będzie kojarzyła z przykrością. Mój Vincuś też nie lubił czesania, ale stopniowo powolutku przekonał się. Teraz wywala brzuchol do góry i miziaj pańcia
