Strona 33 z 178

Re: *Kostek*

: 30 wrz 2015, 13:24
autor: elsa
Aaaaa, ONE są obłędne!!! <serce> <serce> <serce> Jak tylko zobaczyłam te dwa piękne pysie wtulone w siebie, to odpłynęłam na dobre! <zakochana> <zakochana> <zakochana> Już dawno nie powtarzałam w kółko kilku słów na krzyż i to przez dobre 2 godziny "ale jesteście cudowne, o matko jakie piękne", taki mój zachwyt miał miejsce 8 lat temu, kiedy to urodziła się moja Nataszka <serce> A więc w drodze dziewczynki zachowywały się jak aniołki, leżały wtulone w siebie i jak nie spały, to patrzyły na mnie tymi swoimi obłędnymi oczyskami (od tego odwracania do tyłu zaczęła mnie szyja boleć <mrgreen> ). Były cichutkie i spokojne. Po pół godziny nie wytrzymałam i zatrzymaliśmy się na parkingu, otworzyliśmy transporter i pierwsza wyszła z niego Romi <serce> Porwałam ją od razu na ręce, a ona tylko czekała na głaski, kochana <serce> Sonia leżała w transporterze, a jak zaczęłam obdarzać ją pieszczotami, to wtulała się w ręce i udeptywała powietrze <serce> <serce> <serce> Mój mąż zaklepał sobie Rominkę, powiedział, że jest jego i już (a niech ma, w końcu dzisiaj dzień chłopaka <mrgreen> ). Zachwycony był jak Rominka siedziała na jego kolanach i wczuwała się w głaski. Po kilkunastu minutach ruszyliśmy, bo niestety pomimo tego, że BARDZO chciałam zawieźć dziewczynki do domu i obserwować ich pierwsze kroki na nowym terytorium, to musiałam z ciężkim sercem wrócić do pracy. Resztą zajął się mój mąż i z jego relacji wiem, że jak postawił transporter z dziewczynkami na podłodze, to na horyzoncie pojawił się Kostek, wziął go więc na ręce, a ten biedek zesikał się ;-( Na uchylone przez chilkę drzwi reagował tak, że bał się podejść, taki z niego macho, ech...Dobrze, ze odbieram dzisiaj obrożę z feromonami, mam nadzieję, że Kościu zaakceptuje dziewczynki bez zbędnego stresu. Matko, jak ja kocham te moje koty! <serce> <serce> <serce> No i ubolewam, że nie będę mogła zobaczyć reakcji Nataszki, na pewno będzie to moment warty zapamiętania. Już od rana powtarzała, że to jej najlepszy dzień, a co dopiero będzie się działo jak oprócz Soni zobaczy Rominkę <serce> <serce> <serce> Powiedziałam mężowi, że ma do mnie zadzwonić jak tylko wejdą do domu i włączyć rozmowę na głośno, chociaż usłyszę Jej radość, skoro nie będzie mi dane zobaczyć <serce>


Lila, jesteś wspaniała, bardzo Ci dziękuję za spotkanie i te małe cudne Serducha <serce> <serce> <serce>

Re: *Kostek*

: 30 wrz 2015, 13:44
autor: Natashas
Ile radości <tańczy> <tańczy> Ale Nataszka będzie zaskoczona hihi <mrgreen>

I my cieszymy się bardzo <serce> czekamy na popołudniową relację i może jakieś :foto:

Kostku te pierwsze dni będą ciężkie, ale nie ma co się za dużo stresować kochany :kotek: będzie dobrze <ok>

Re: *Kostek*

: 30 wrz 2015, 13:52
autor: norka
super że tak bezstresowo minęła Wam podróż do domu...... :-) ...a teraz kciuki za jak najmniejszy stres u Kostka <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: *Kostek*

: 30 wrz 2015, 13:53
autor: Fusiu
:radocha: :radocha: :radocha: :radocha:

Wielkie kciuki za misia Kostka, aby dzielnie zniósł pojawienie się kobitek w jego domu. Wytulcie go od e-cioci.

Ależ emocjonujący dzień!!! <ok> <ok> <ok>

Już nie mogę doczekać się zdjęć <tańczy> <tańczy>

Re: *Kostek*

: 30 wrz 2015, 13:55
autor: elsa
Mam nadzieję, że uda się zrobić fotki, dziewczyny są tak obłędne, że im łatwo nie odpuszczę <serce> <mrgreen>

Spodziewałam się po twardzielu Kostku innych reakcji, że będzie fukał, dominował, a on duduś taki mój kochany <serce>

Ja chcę do domu!!! :hammer:

Re: *Kostek*

: 30 wrz 2015, 13:58
autor: elsa
Bardzo dziękuję Ciocie, przekażę Kostkowi Wasze słowa, na pewno go uspokoją i nie będzie się więcej stresować :kotek:

Teraz czekam na telefon od męża, zaraz powinien wrócić z Nataszką do domu :roza:

Re: *Kostek*

: 30 wrz 2015, 14:34
autor: MoniQ
Jejuuu, ja też nie mogę się doczekać zdjęć :) <tańczy>

Tysiąc głasków dla Kostka - boidupki :kotek: :kotek: :kotek:

Re: *Kostek*

: 30 wrz 2015, 15:00
autor: yamaha
To juuuuuuuuuuuuuuuuz :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha:
Super ! Czekamy na fotorelacje <yamaha>

(no juz idz do domu, co tam, posterunek sie nie zawali przeciez :haha: :haha: :haha: )

Re: *Kostek*

: 30 wrz 2015, 15:08
autor: asiak
Ale emocje <mrgreen>

Re: *Kostek*

: 30 wrz 2015, 15:10
autor: beev
Ale emocje :-D czekam tez z niecierpliwością na zdjęcia i relacje z dokocenia <ok>
ale córka będzie miała niespodziankę :) zazdroszczę jej :)
i oczywiście gładki dla Kostka :kotek: biedaczek kochany, taki stres :( a nie izolujesz kotów na kilka dni?
u nas Moris strasznie przeżył pojawienie się Fidy :( i teraz bardzo bym chciała jeszcze jednego MC ale boję sie o Morisa :(