Re: *Kostek*
: 30 wrz 2015, 13:24
Aaaaa, ONE są obłędne!!! <serce> <serce> <serce> Jak tylko zobaczyłam te dwa piękne pysie wtulone w siebie, to odpłynęłam na dobre! <zakochana> <zakochana> <zakochana> Już dawno nie powtarzałam w kółko kilku słów na krzyż i to przez dobre 2 godziny "ale jesteście cudowne, o matko jakie piękne", taki mój zachwyt miał miejsce 8 lat temu, kiedy to urodziła się moja Nataszka <serce> A więc w drodze dziewczynki zachowywały się jak aniołki, leżały wtulone w siebie i jak nie spały, to patrzyły na mnie tymi swoimi obłędnymi oczyskami (od tego odwracania do tyłu zaczęła mnie szyja boleć <mrgreen> ). Były cichutkie i spokojne. Po pół godziny nie wytrzymałam i zatrzymaliśmy się na parkingu, otworzyliśmy transporter i pierwsza wyszła z niego Romi <serce> Porwałam ją od razu na ręce, a ona tylko czekała na głaski, kochana <serce> Sonia leżała w transporterze, a jak zaczęłam obdarzać ją pieszczotami, to wtulała się w ręce i udeptywała powietrze <serce> <serce> <serce> Mój mąż zaklepał sobie Rominkę, powiedział, że jest jego i już (a niech ma, w końcu dzisiaj dzień chłopaka <mrgreen> ). Zachwycony był jak Rominka siedziała na jego kolanach i wczuwała się w głaski. Po kilkunastu minutach ruszyliśmy, bo niestety pomimo tego, że BARDZO chciałam zawieźć dziewczynki do domu i obserwować ich pierwsze kroki na nowym terytorium, to musiałam z ciężkim sercem wrócić do pracy. Resztą zajął się mój mąż i z jego relacji wiem, że jak postawił transporter z dziewczynkami na podłodze, to na horyzoncie pojawił się Kostek, wziął go więc na ręce, a ten biedek zesikał się
Na uchylone przez chilkę drzwi reagował tak, że bał się podejść, taki z niego macho, ech...Dobrze, ze odbieram dzisiaj obrożę z feromonami, mam nadzieję, że Kościu zaakceptuje dziewczynki bez zbędnego stresu. Matko, jak ja kocham te moje koty! <serce> <serce> <serce> No i ubolewam, że nie będę mogła zobaczyć reakcji Nataszki, na pewno będzie to moment warty zapamiętania. Już od rana powtarzała, że to jej najlepszy dzień, a co dopiero będzie się działo jak oprócz Soni zobaczy Rominkę <serce> <serce> <serce> Powiedziałam mężowi, że ma do mnie zadzwonić jak tylko wejdą do domu i włączyć rozmowę na głośno, chociaż usłyszę Jej radość, skoro nie będzie mi dane zobaczyć <serce>
Lila, jesteś wspaniała, bardzo Ci dziękuję za spotkanie i te małe cudne Serducha <serce> <serce> <serce>
Lila, jesteś wspaniała, bardzo Ci dziękuję za spotkanie i te małe cudne Serducha <serce> <serce> <serce>