Strona 322 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 09 cze 2016, 19:08
autor: fado123
ja też <ok> <ok> <ok> współczuje Ci bo najgorsze to nie wiedzieć czemu tak jest , za to żeby już było tylko lepiej puszku <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 11 cze 2016, 14:10
autor: Beate
Atomerio :hug: wielkie <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> za Was

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 11 cze 2016, 14:32
autor: Fusiu
Agnieszko, wielkie kciuki za Puszka.

Magnus jest taki wrażliwy na wszystko, zwłaszcza na mnie. On się o mnie martwi, płacze gdy jestem w ogrodzie, przebiega zdenerwowany gdy tylko krzyknę z bólu. A zawsze przy jakiejś infekcji, siusiał pod drzwiami tylko gdy kosiłam trawę. W innych wypadkach nie. :-/////
Od lat mam problem, gdy zamknę drzwi na ganek. Coś mu siedzi w tej malutkiej główce. Drzwi muszą! być otwarte.

I u nas wet z Krynicy mówił,że stres początkuje infekcję i jest problem. Hmm. I że jest skutkiem, a nie przyczyną. Ciężko to ogarnąć.

Tak czy inaczej.. Spójrz sobie na Cysthofan. Nie tylko odbudowywuje i wspomaga układ moczowy, ale też wycisza kota. Nie zakwasza moczu, więc można go bezpiecznie podawać.

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 12 cze 2016, 00:26
autor: atomeria
Dzięki Asiu, już czytałam o Cystophanie. Trzeba będzie spróbować, na pewno przyda się w zapobieganiu ewentualnym kolejnym epizodom, póki co i tak dostaje amitriptylinę, jeszcze nie wiem jak długo, potem będziemy powoli odstawiać... no i zobaczymy co dalej.

Nie widzę znaczącej różnicy w jego zachowaniu pod wpływem leku, na pewno troszkę więcej śpi. Chociaż jak wczoraj byli u mnie Rodzice i siedzieliśmy na tarasie, to przyszedł i położył się obok Mamy siedzącej na sofie :-) A nigdy wcześniej mu się to nie zdarzało. On nie lubi żadnych ludzi poza mną, niektórych (np. Rodziców) toleruje.

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 01 lip 2016, 10:21
autor: MoniQ
Diunko, wielkie sto lat! :tort: :pies: :kwiatek: <serce>
Bądź zdrowym i szczęśliwym psem :) <serce> <serce>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 01 lip 2016, 10:38
autor: Beate
Sto lat Diuneczko :pies: :pies: :pies: :tort:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 01 lip 2016, 22:18
autor: atomeria
Diunka pięknie dziękuje :kwiatek:

Rzeczywiście mamy dziś nie byle jakie święto, Diunka kończy 15 lat!

Obrazek

To szmat czasu... Ileż ona ze mną przeszła, moja najwierniejsza towarzyszka życia <serce> <serce> <serce>
Diunka ma się bardzo dobrze, mam wrażenie, że już się nie starzeje, naprawdę! Prawie nie słyszy, ledwie widzi, ale to nadal ta sama, radosna, przyjazna i nieznośnie łakoma panienka <mrgreen>

15 lat... A rok temu, po wylewie w czerwcu, marzyłam, żebyśmy dotrwały razem do 14.urodzin...
Marzenia się spełniają, nawet jeśli czasem wydają się mało realne.

A tak wyglądała Diunka 15 lat temu, bez 6 tygodni, moje pierwsze z nią spotkanie i miłość od pierwszego wejrzenia <serce>

Obrazek

Diunka w swoim ulubionym żywiole

Obrazek

Obrazek

nad morzem

Obrazek

i w górach

Obrazek

Jako dzielna pacjentka

Obrazek


i z kimś, kto kocha ją tak bardzo jak ja

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 01 lip 2016, 22:25
autor: Kamila
ale cudowne fotki, szczególnie te ostatnie przytulaśne. Sto lat Diunko :pies: :pies: :pies: :pies: :tort: :tort: :tort: :tort:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 01 lip 2016, 22:32
autor: BabaJaga
Wszystkiego najlepszego, kochana Duneczko :tort: Ciesz się jeszcze długo, długo dobrym zdrówkiem i entuzjazmem do wszystkiego, co otacza. :pies:
Cudnie wyglądacie na tej wspólnej fotce z miśkiem. <zakochana>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 01 lip 2016, 22:38
autor: Kasik
Ach, Diuneczko, dużo zdrówka Ci życzę <serce> <serce> <serce> :tort: :pies:
Kochana sunia, te zdjęcia z Bajzelkiem cudowne <zakochana> Nigdy nie zapomnę jak Bazylek miaukał na jej widok i leciał
nadstawić łepek na przywitanie swojej przyjaciółce <serce>