Diunka pięknie dziękuje
Rzeczywiście mamy dziś nie byle jakie święto, Diunka kończy 15 lat!
To szmat czasu... Ileż ona ze mną przeszła, moja najwierniejsza towarzyszka życia <serce> <serce> <serce>
Diunka ma się bardzo dobrze, mam wrażenie, że już się nie starzeje, naprawdę! Prawie nie słyszy, ledwie widzi, ale to nadal ta sama, radosna, przyjazna i nieznośnie łakoma panienka <mrgreen>
15 lat... A rok temu, po wylewie w czerwcu, marzyłam, żebyśmy dotrwały razem do 14.urodzin...
Marzenia się spełniają, nawet jeśli czasem wydają się mało realne.
A tak wyglądała Diunka 15 lat temu, bez 6 tygodni, moje pierwsze z nią spotkanie i miłość od pierwszego wejrzenia <serce>
Diunka w swoim ulubionym żywiole
nad morzem
i w górach
Jako dzielna pacjentka
i z kimś, kto kocha ją tak bardzo jak ja
