Strona 326 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 05 sie 2016, 20:10
autor: Becia
Kasik pisze:P.S. Za każdym razem jak jem owsiankę, myślę o Was <lol> :kiss:
:kiss:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 05 sie 2016, 22:41
autor: atomeria
Czarna królewna wygłaskana i wydrapana, do uszka też poszeptałam, zresztą robię to regularnie, chociaż ona nie słyszy :pies:

Bajzelek nie waży dużo, chociaż faktycznie jest duży, za to szczupły, kto go miział, ten wie :-) Ani grama sadełka. Dość dawno go nie ważyłam, ale raczej mniej niż 6,5kg.

Za wszelkie kciuki pięknie dziękuję i proszę o więcej, głównie o te za zdrowie ferajny, bo jak futerka będą zdrowe, to gruby portfel nie będzie aż tak potrzebny <lol> Za ciepłe myśli również, bo wierzę, że dobre myśli niosą ze sobą moc pozytywnej energii.

Co do chwastów, to faktycznie widać je tylko na jednym zdjęciu, ale na pewno są na wszystkich, bo u mnie niestety sporo perzu, a że to też trawa, więc w oczy się nie rzuca.
cheshire pisze: A Bajzelek od razu chętnie wychodził na spacerki? Ja moje dwa razy próbowałam brać, ale ani na centrymetr w trawie się nie ruszyły..
Nie, nie od razu i nie zachęcałam go, tak jak teraz nie zachęcam Puszka. Na pewno historia jego wychodzenia jest opisana gdzieś tu na forum. Pierwotnie tylko Kitka miała wychodzić na spacerki na smyczy, bo ona pochodziła z podwórka i bardzo ją na zewnątrz ciągnęło. Ale długo nie trwało, Bajzelek się naoglądał i też zechciał zobaczyć świat poza domem, zaczął stawać przed drzwiami i miauczeć, na próbę założyłam mu szelki (o ile pamiętam to od razu bez problemu dał sobie założyć, nie wiem, na Kitkę się napatrzył?) i poszliśmy <mrgreen> Odważny na pewno nie był, ale bardzo zainteresowany.
W tym roku pierwszy raz poszłam z nim bez smyczy.

Ostatnio zabrakło zdjęć mojego najmłodszego misia i ta niesprawiedliwość nie dawała mi spokoju <oops> Naprawiam więc błąd.
Puszek Okruszek we własnej osobie <serce>

Obrazek

.. i w całej okazałości

Obrazek

A owsiankę polecam jeść każdemu codziennie <lol>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 05 sie 2016, 23:29
autor: Beate
Ten nosek i te oczka zielone <serce> <serce>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 05 sie 2016, 23:37
autor: Kamila
że Puszek to na pewno ale okruszkiem to on nie jest <lol> <lol> Cudna chmurka <serce> <serce>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 06 sie 2016, 07:29
autor: yamaha
Kamila pisze:że Puszek to na pewno ale okruszkiem to on nie jest <lol> <lol> Cudna chmurka <serce> <serce>
O o o o ! Idealnie to ujelas !
Podpisuje sie :ok: :ok: :ok:

Puszek ma cudny pyszczek <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 06 sie 2016, 09:27
autor: Kasik
Marchewkowy nosek i zielone oczka to ja kocham najbardziej <serce> <serce> <serce>
Puszek jest przepiękny <zakochana> :kotek:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 06 sie 2016, 11:33
autor: agniecha
Puszek jest cudny , wspaniały Okruszek <mrgreen>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 07 sie 2016, 22:15
autor: Sonia
Cudny Puszek nie-okruszek <zakochana>
Myślę, że Puszek z czasem też by się zainteresował spacerkami.
Mój Tami największe strachajło jakie może być, a ostatnio co wyprawia to przechodzi wszelkie pojęcie. Dzisiaj to już w ogóle przegiął, bo jesteśmy w trakcie robienia dwóch stron płotu i mamy obecnie same słupki, na resztę czekamy, a ten jak tylko spuszczę go z oka, żeby Tobinka zlokalizować za tujami, już sobie wylazł na drogę wjazdową do sąsiada <diabeł> A jak się to pyskować nauczyło, jak go zabieram, żeby go postawić u nas na trawie to pyszczy i wierzga łaputami, że ledwo go utrzymać można. No taki szwędacz się z niego zrobił, że nie wiem.

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 08 sie 2016, 08:41
autor: yamaha
:haha: :haha: :haha: Tamis pyskuje <rotfl>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 08 sie 2016, 10:05
autor: Fusiu
Puszysławie, ale Ty jesteś niesamowity :mdleje:

<serce> <serce> <serce>