beev pisze:Ale emocje

czekam tez z niecierpliwością na zdjęcia i relacje z dokocenia <ok>
ale córka będzie miała niespodziankę

zazdroszczę jej

i oczywiście gładki dla Kostka

biedaczek kochany, taki stres

a nie izolujesz kotów na kilka dni?
u nas Moris strasznie przeżył pojawienie się Fidy

i teraz bardzo bym chciała jeszcze jednego MC ale boję sie o Morisa

Jestem <mrgreen>
A więc oczywiście, że kociaki są odizolowane, po prostu jak mój mąż wszedł do domu i postawił transporter żeby się rozebrać, to w tym czasie do przedpokoju wkroczył Kostek. Sławek nie chcąc konfrontacji wziął go na ręce no i wtedy to się stało.
Musiałam kilku zbirów zaaresztować, kto jak nie ja <mrgreen>
A fotki już mam, jeszcze ciepłe, ale to za chwilkę, jak ogarnę całą resztę
Becia pisze:Biedny Kostuś

Oby jak najdelikatniej zniósł to dokocenie <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Jak Nataszka zareagowała? Do której jesteś w pracy? Kiedy będą zdjęcia <mrgreen> ?
W pracy byłam do 15.30, a do domu dotarłam godzinę później. Słyszałam Nataszki reakcję przez telefon, była tak szczęśliwa, że prawie płakała, powtarzała w euforii "Jezu Jezu" <zakochana> Jak tylko przyszłam do domu to przybiegła mnie poinformować, że jest z nami jeszcze Rominka, była cała szczęśliwa <serce>
Limonka pisze:Becia pisze:Biedny Kostuś

Oby jak najdelikatniej zniósł to dokocenie <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Jak Nataszka zareagowała? Do której jesteś w pracy? Kiedy będą zdjęcia <mrgreen> ?
Zdjęcia to pewnie będą jutro ;) Pewnie się nie moga od kotów odkleić. To takie fajne momenty

Zdjęcia musiałam zrobić, bo dziewczyny są tak obłędne, że chyba bym sobie sama nie darowała gdybym nie pofociła <mrgreen>
nataniela pisze:A ja jestem przeogromnie szczęśliwa, że dziewczynki mają tak cudowny dom
Dziękuję <serce>
Trzymam ogromne kciuki za Kostka aby szybko zaakceptował panny.
Lila, my też jesteśmy ogromnie szczęśliwi!!! Sonia i Rominka są naprawdę grzeczne, na spokojnie zwiedziły pokój, zjadły, piły wodę, pobawiły się i pospały. Rominka to mała traktorzystka, uwielbiam jej głośne mruczenie, a Sonia to spokojnisia, ale też była bardziej ciekawska od Rominki. Za to obie namiętnie dbały o futerko, myły się i myły i ciągle myły <mrgreen> Aaa, no i Rominka zasypiała na siedząco, matko co to był za widok!

Teraz obie śpią na łóżku w asyście Sławka <mrgreen>
Jesteśmy bardzo szczęśliwi, dziękujemy Tobie Lila, i Wam moje drogie <serce> <serce> <serce>
Kostuś jest niespokojny, jak tylko otworzymy drzwi do pokoju to syczy. No ale ma nasze głaski i przysmaczki, więc póki co pierwsze koty za płoty

Mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej, a niebawem cała trójka będzie uprawiać harce na całego
