Strona 346 z 431

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

: 09 sty 2015, 19:49
autor: Aleex
Koty są PRZEPIĘKNE <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Trzymam kciuki za rozwiązanie problemów <lol>

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

: 10 sty 2015, 21:36
autor: dagusia
Ale oni pięknie wygladaja na tym pierwszym zdjęciu <zakochana> <zakochana> <zakochana> fajnie, że to już 80% dobrych wieści, jeszcze 20 i bedzie usmiech od uch do ucha <mrgreen>

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

: 10 sty 2015, 22:06
autor: Betuś
Dziekuje za Wasze ciepłe słowa i kciuki. Trzymajcie cały czas. :kiss:

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

: 11 sty 2015, 17:37
autor: PyzowePany
Betuś, a może Ty się czymś martwisz, stresujesz i Forruś to odczuwa? :kotek: :hug:
Moje kciuki wziąż zaciskam ile sił mam w rękach <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

: 11 sty 2015, 17:47
autor: Aga L.
Ula, poczytaj sobie bloga Betuś:
http://przygarnijkota-wygrajzdepresja.blogspot.com/
Z pewnością w jakiś sposób przenosi się to na koty ale z drugiej strony koty są dla Betuś świetną terapią. Tak czy inaczej trzymamy kciuki za unormowanie się sytuacji Forresta <ok> <ok> <ok>

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

: 11 sty 2015, 18:14
autor: Betuś
PyzowePany pisze:Betuś, a może Ty się czymś martwisz, stresujesz i Forruś to odczuwa? :kotek: :hug:
Moje kciuki wziąż zaciskam ile sił mam w rękach <ok> <ok> <ok> <ok>
Ula, chciałam jeszcze z tym poczekać, ale napisze teraz. Moim zdaniem Forrestowi faktycznie chodziło o mnie. A konkretnie o to, ze poświęciłam mu za mało czasu na zabawę, czasami w ogóle sie z nim nie bawiłam. Z Forrestem codziennie bawią sie dzieci, maz tez, ale meza olewal. On widocznie na moim punkcie ma bzika. :-) Zorientowałam sie po wizycie Audrey. Forrest tak sie popisywał i chciał pokazać jakim to jest fajnym kotem, ze aż nie wierzyłam własnym oczom. Dzisiaj rano maz nasypał mu do miski karmy, a on powąchał, skrzywił sie i poszedł sprawdzić czy jeszcze śpię. Od kilku dni problemów kuwetkowych nie ma. Forrest jest przeszczesliwy kiedy ja mu poświęcam czas. Chciałam jeszcze poczekać z ta informacja kilka dni, zeby mieć pewność, ale wszystko wlasnie na to wskazuje.
Dziekuje za kciuki.

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

: 11 sty 2015, 18:17
autor: Betuś
Aga L. pisze:Ula, poczytaj sobie bloga Betuś:
http://przygarnijkota-wygrajzdepresja.blogspot.com/
Z pewnością w jakiś sposób przenosi się to na koty ale z drugiej strony koty są dla Betuś świetną terapią. Tak czy inaczej trzymamy kciuki za unormowanie się sytuacji Forresta <ok> <ok> <ok>
To prawda, koty sa świetnymi terapeutami. Jednak moja depresja nie udziela sie Forrestowi. Jestem na etapie powrotu do zdrowia, w środę wróciłam do pracy, jest naprawdę dobrze. Moje życie wraca do normalności <oops>

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

: 11 sty 2015, 18:20
autor: yamaha
:party: <tańczy> <tańczy> <tańczy> :party:
Wspaniale ! :kiss:
Oby tera zjuz bylo tylko DOBRZE.
Àlbo wspaniale
Cudownie
Super
Extra
Rewelacyjnie

Ewentualnie i w ostatecznosci tylko "lepiej" <mrgreen>

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

: 11 sty 2015, 18:26
autor: Aga L.
Wspaniałe wieści, zarówno jeśli chodzi o Forresta jak i o Ciebie <tańczy> I nie gniewaj się, nie miałam na myśli, że Twoja depresja udziela się kotkowi ale raczej, to co zauważyłaś, że nie zawsze masz siły poświęcać mu tyle czasu ile byś chciała. Swoją drogą tylko pozazdrościć takiego amanta :kiss: Bardzo się cieszę, że wyszliście na prostą i już wiesz, w czym był problem.

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki

: 11 sty 2015, 18:27
autor: Kasik
Betuś, kciuki za Was wszystkich :kiss: Cieszę się, ze jest lepiej :kiss: :kotek: