Strona 36 z 56

: 23 sty 2011, 17:48
autor: asiek
<lol> <lol> Pufcia sto lat :tort: <serce> :kwiatek: .Pilnuj pana ,bo ci go sąsiadki skroją <mrgreen>

: 23 sty 2011, 17:59
autor: manita
<lol>

: 23 sty 2011, 19:50
autor: kizior
oj, strach. <lol>

: 23 sty 2011, 21:12
autor: Dorszka
A ja tak późno tutaj dotarłam <oops>

Sto lat dla Pufy! :tort:

: 23 sty 2011, 21:20
autor: nikaxx
Dziękujemy :kwiatek:

Oto kilka fotek brzydkie bez kolorów ciemne nijakie ale proszę , żeby nie było że coś kamufluję <mrgreen>


Obrazek

Obrazek

Obrazek

: 23 sty 2011, 21:30
autor: nessie
Pufciu, najlepszego!

Pilnuj męża. Wielbicielki kotów bez względu na wiek są urocze!

: 24 sty 2011, 10:25
autor: Pola
Spóżnione życzenia dla Pufci :)

: 29 sty 2011, 13:40
autor: nikaxx
Pufa wczoraj nabroiła i ma minus u mojego męża <mrgreen> .
Eee...... tzn było to tak: TŻ wziął się za montowanie zlewu w kuchni a Pufa też chciała pomagać , więc biegała za nim lub też po nim.Jak się położył na podłodze i wlazł pod szafkę to Pufka po Piotrusiu jak po mostku prosto do zlewu wskoczyła <lol> nie powiem , żeby był zadowolony ale znosił to dzielnie. Nawet jak podczas nurkowania pod szafę miał dodatkowe 5kg na klacie lub wibrusy w oku bo Pufa też chciała zobaczyć.Zostawiłam ich na chwilę w tej kuchni i polazłam pranie rozwieszać.TŻ jednak nie wytrzymał i krzyczy do mnie Weruś weź tego Forfitra bo oszaleję <lol> Pufa usłyszała kilka ciepłych słów o sobie i sobie poszła obserwować TŻ z bezpiecznej odległości.Obrażona.Trwało to chwilkę nie wytrzymała chyba i też się chciała odegrać na Piotrusiu -bo się poderwała wskoczyła na blat a z blatu prosto do zlewu.Zlew jeszcze niedokręcony do szafki jak zabrzęczał i trzasnął to Piotrek szybko wyskoczył z tej szafki wystraszony i ogłuszony niewiedząc co się dzieje <mrgreen> To co usłyszała później Pufka od TŻ nie nadaje się niestety do przytoczenia na forum <lol> Nie przejęła się jednak zbytnio ostentacyjnie się odwróciła i poszła spać do sypialni <mrgreen>

Właśnie tak u nas dni mijają <lol>

: 29 sty 2011, 16:31
autor: Sonia
Skąd my to znamy <rotfl> Te nasze kotki to we wszystkim nam chcą pomagać i muszą zaspokoić swoją ciekawość, bo inaczej by chyba nie przeżyły. Przypomina mi się zaraz wieszanie szafki w łazience. Ciężka i wielka, próbujemy z TŻ dopasować ją do uchwytów na ścianie, a Tami choćby nigdy nic, wlazł do środka, rozwalił się i myślał, że będziemy dźwigać dodatkowe 6,8 kg <lol>

: 29 sty 2011, 21:18
autor: Dracanka
Niezła jest principessa :haha: