Tym razem nikt nie musiał się dopominać o zdjęcia <gwiżdże>
Wczoraj byliśmy na wsi i niedaleko domu znaleźliśmy fajną gigantyczną roślinkę... Oczywiście obejrzana i obmacana z każdej strony. Okazało się, że rzekoma roślinka nazywa się
barszcz sosnowskiego. Trujący, powoduje oparzenia III stopnia, które pojawiają się po 2-3 dobach. Na szczęście był wyschnięty i mamy nadzieje, że nic nam nie będzie. Skąd mieliśmy wiedzieć

Jutro teść ma zadzwonić do urzędu gminy. W internecie jest napisane, że usuwają to g <cenzura> o w specjalnych kombinezonach środkami chemicznymi. Okazało się, że rozprzestrzenia się na całą Polskę, więc uważajcie na przerośnięty koperek (4 metrowy <mrgreen> )
A teraz Misia :-P
Polowanko

Taaaaaką myszę złapałam <zakochana>
