Strona 375 z 431
Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 05 mar 2015, 20:52
autor: Kamiko
Nawet w chorobie robisz piękne zdjęcia :-)
Jaki Bohun podobny do mamy <shock>
Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 06 mar 2015, 08:44
autor: Betuś
Kamiko pisze:Nawet w chorobie robisz piękne zdjęcia :-)
Jaki Bohun podobny do mamy <shock>
Te robione aparatem, to sa chyba z przed 1,5 tygodnia. Teraz to jestem w stanie zrobic fotke jedynie telefonem, bez podnoszenia sie z lozka.
No i dołączyły już do mnie i męża Natalka z Wiktorią. Ech...
Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 06 mar 2015, 11:17
autor: asiak
Precz z choróbskami
Betuś, zdrowiejcie szybko, bo wiosna ponoć idzie od Francji <lol>
Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 11 mar 2015, 11:15
autor: Sonia
Wreszcie nadrobiłam kilkadziesiąt stron <roll>
Beatko cudne foteczki sobie obejrzałam, Bohunek i Forreścik są prześliczni <zakochana> <zakochana>
A Tobie życzę dużo zdrówka i radości na co dzień <ok> :-)
Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 12 mar 2015, 23:11
autor: Olamakota
Bohuś...

przepiękny, taki koto-lisek <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 13 mar 2015, 12:18
autor: Izabela AD
asiak pisze:Precz z choróbskami
Betuś, zdrowiejcie szybko, bo wiosna ponoć idzie od Francji <lol>
Podpisuję się obiema rękoma

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 13 mar 2015, 23:22
autor: Beate
Betuś zdrowiejcie

U nas tez niedawno był mały szpital
Bohunek jest coraz piękniejszy , jeśli to w ogóle możliwe

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 13 mar 2015, 23:28
autor: dagusia
Śmiało bym rzekła, że to koty to przecież 8 cud świata <zakochana>
Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 19 mar 2015, 11:04
autor: MoniQ
Betuś, jak tam u Was? Choroby już poszły precz?

Re: Forrest & Bohun - brysiowe kociaki
: 21 mar 2015, 07:08
autor: Betuś
MoniQ pisze:Betuś, jak tam u Was? Choroby już poszły precz?

A dziekuje, ze pytasz :-)
Praca pochłania większość mojego czasu
My juz wyzdrowielismy.
Koty cieszą sie z ładnej pogody i tego, ze moga wychodzić na balkon. Bohun zrobił sie odrobinkę odważniejszy. Podaje mu krople Bacha i widac niewielka poprawę. Dzis jade z Forrestem do weta na badanie krwii i kupki (kolejne).
W czwartek udokumentowałam na zdjeciach odpakowywanie paczki ze szczurami od Ani. Tylko koty były po spaniu i takie mialy spiochy, ze wstyd pokazac <oops>
Buziaki
