Strona 39 z 59

: 18 lis 2012, 17:25
autor: yamaha
<tańczy> super wiesci !
Bo sie bidulek niezle nameczyl z tym plastikowym intruzem ! :-x

No to teraz tylko obserwacja, karmienie i... czekanie na braciszka :radocha:

: 18 lis 2012, 17:59
autor: Agnes
z ukrycia śledziłam Wasz problem, bardzo się ciesze i mam wielką nadzieje, że to właśnie ten workowo sznurkowy intruz był przyczyną wymiotów. Zdrówka życze, żeby wszystko było już dobrze :kotek:

: 18 lis 2012, 18:57
autor: asiunia0312
Ja również śledziłam wątek z ukrycia ;-)) bardzo dobrze, że problem wyszedł na jaw i miejmy nadzieję, że to było TO <ok>

Głaski dla Brownisia :kotek: i czekam na przyjazd braciszka :kotek:

: 19 lis 2012, 11:02
autor: Amber
Zawiozlam Brownisia dzisiaj na USG, ale panie wtereynarz poprosila,zeby go zostawic na caly dzien, bo bedzie mial RTG z kontrastem, zeby sprawdzic czy nic nie zostalo w przewodzie pokarmowym.
Jakos mi tak dziwnie. Zostawilam go tam samego i nie moge z nim byc.
Juz sie nie moge doczekac wieczoru, zeby odebrac kotulka :-)

: 19 lis 2012, 11:10
autor: yamaha
:hug: wszystko bedzie dobrze.
Wieczorem wyprzytulasz go za caly dzien.
:kotek:

: 19 lis 2012, 11:33
autor: Sonia
Mam nadzieję, że z brzuszkiem będzie już wszystko dobrze, a to co było powodem wymiotów, to już minęło <ok> :kotek:

: 19 lis 2012, 13:43
autor: Audrey
Ufffff.... więc kamień z serca. Oj mały złodziej z Brownisia.
Trzymam kciuki, żeby już nic wstrętnego w przewodzie pokarmowym nie siedziało.
Amber, wyobrażam sobie, co czujesz. Naprawdę przy takich kociakach trzeba uważać, bo mają 1000 pomysłów na minutę i są bezszelestne. Nieraz się po prostu nie da. Ja kiedyś zamknęłam Baxtera w kuchni (choć pilnujemy, żeby tam sam nie przebywał). Nie słyszałam jak tam wszedł. A on - hulaj dusza, piekła nie ma. Znalazłam później ślady łapek na zlewie

: 19 lis 2012, 14:24
autor: Mada
Oby dzisiejsza wizyta w Klinice była ostatnią dla Brownisia <ok>

: 19 lis 2012, 19:17
autor: margita
jeju ... troszkę mnie nie było a tu takie wieści ...
całe szczęście, że przyczyna została odkryta ... trzymam duże kciuki aby już nic na tym RTG nie wyszło, aby to już był koniec z problemami Brownisia ... <ok>
bidulek mały ... :kotek: wygłaskaj go ode mnie ... oby już było dobrze ... :kotek:

: 19 lis 2012, 20:26
autor: Amber
Tak jak juz pisalam w watku o wymiotach, wrocilam z Brownisiem z kliniki :-)
RTG z kontrastem nie wykazalo nic w przewodzie pokarmowym, czyli Brownis juz wszystko wydalil, Pani weteryarz zadowolona z wynikow i zachowania kotulka.
Musze tylko podac mu reszte tabletek i obserwowac go <mrgreen>
Mozemy tez powolutku odchodzic od diety, stopniowo zwiekszac porcje i zmieniac jedzenie weterynaryjne na normalne :-)
Jestem naprawde szczesliwa.
Brownis szaleje i zjadl z apetytem jedzonko po powrocie z kliniki <klaszcze>

Dziekujemy wszystkim za cieple mysli :kwiatek: