Witamy się już prawie weekendowo
Dziewczyny, jesteście niemożliwe!! <serce> Rośniemy i rośniemy czytając Wasze komentarze, Kostek coraz cięższy (swoją drogą muszę go dzisiaj zważyć, bo coś obciążenie mi się nie zgadza jak go noszę na rękach),i jak ma udźwignąć na barkach tyle słodyczy, hę? <mrgreen> Dziewczynkom nadwaga póki co nie grozi, bo one dopiero się rozwijają i mogą sobie rosnąć w siłę <serce>
Obiecuję, że zrobię dzisiaj Kościowi kilka klatek, nie mogę go przecież pomijać, cudowny jest! Wcale się na mnie nie obraził za te nie po jego myśli wydarzenia, dzisiaj jak zwykle wpakował mi się do łóżka i trza było kota drapać

W stosunku do Soni i Romki jest dzisiaj bardziej tolerancyjny, aczkolwiek czujny i skupiony na ich poczynaniach. Dziewczyny coraz odważniejsze, ale matko jakie one są cudownie słodkie!! Nie można się przez ten cukier od nich odkleić! <oops> Więcej szczegółów będę mogła napisać po powrocie do domu i cieszę się na ten weekend, w końcu będę miała okazję lepiej je poznać! <zakochana> Nataszka też zachwycona, powtarza, że szkoda iż urosną, bo są teraz jak małe kochane maskoteczki <serce>
Aga L. pisze:W Twoim wątku jestem stałym gościem ale ostatnio się mniej na forum udzielam, bo córeczka mi nagle do domu zjechała więc nie miałam się okazji przywitać

Ale jak jest rudy rudasek to czas się musiał znaleźć <roll>
A ja w tym roku w Gdańsku nie byłam, buu, po raz pierwszy od dawna mi się nie udało dotrzeć do Twojego pięknego miasta (Kraków też niczego sobie ale nadmorskie miasto to jednak coś zgoła innego)
Ja kocham Kraków i mnie osobiście bardziej się podoba niż Gdańsk! <serce> Ma swój klimat, aurę, takie specyficzne i niepowtarzalne! Wiadomo, Gdańsk to może, ale Kraków to przecież chwila moment i cudowne góry, które również kocham! <serce>
Sonia pisze:norka pisze:Sonia... <zakochana> <zakochana>
taka słodka...do zacałowania....

Naprawdę? <oops> Bardzo mi miło <rotfl> <lol> <lol> <lol>
Wszystkie Sonie tak mają, bez wyjątku! <mrgreen> <serce>
Luinloth pisze:Przeurocze są <serce>
Jak tam relacja z dużym braciszkiem?
Coraz lepsze! Nie jest źle jak na początek, myślałam, że będzie gorzej. Kostek nosi obrożę z feromonami, może to go też trochę uspokaja. Widać postępy z dnia na dzień, dzisiaj podchodził do dziewczynek i je obwąchiwał. Szersza relacja po południu jak wrócę do domu
Napisałyście, że to fajnie iż dołączyłam do forum (dziękuję przeogromniaście <oops> ), ale ja jestem pod wrażeniem Waszych serduch i jest mi miło, że mogę z Wami być!

<tańczy>
Kostek, Sonia i Rominka kłaniają się w pas za te wszystkie komplemenciory! <serce> <serce> <serce>