On teraz łasicę przerabia. Znam to. A za chwilę kocurriro jak ta lala nam się objawi. Oj jak Wam zazdraszczam węgielkowatego <serce>
Oby więcej zdjęć <diabeł>
Beatam, uwielbiam zdjecia Maniutka! Wyglada na nich jak taka przebiegla, czarna, lsniaca pantera, co to tylko patrzy co tu zbroic I ta mina na zdjeciach z cyklu "Pamietaj, ze cokolwiek napsocisz to potem zaraz mrucz, mrucz, mrucz" :-)
Wolę się nie zastanawiać co w jego głowie siedzi :-) Na szczęście 14.02 coraz bliżej - ale przyznam że talent muzyczny to Maniuś ma. I pomyśleć że razem z kulkami to i talent straci <lol>
Maniek dzisiaj zaliczył pierwsze ''pranie portek" :-) Ma taki nawyk że jak wracamy z zakupów to zaraz się lokuje w torbach nie zwracając uwagi że tam coś jeszcze jest. Zawsze się jakoś upchnie :-) Widząc jego zapał do chowania się w torbach i pudełkach kupiłam mu nawet taką pluszową kryjówkę ale to olał. Torby zostały tylko na chwilę pod opieką Mańka, wlazł do jednej i tak się upychał że przedziurawił wieczko z jogurtu i musiała mu tam wpaść cała tylna łapka- spowalana jogurtem,do tego pomponiki i ogonek :-) Zanim się zorientowałam kot przemieścił się przez dwa pokoje ładnie dekorując podłogę jogurtem i zasiadł na kanapie zabierając się do mycia.Po jego minie stwierdzam że jogurt truskawkowy to nie jest szczyt kulinarnych marzeń mojego kota <lol> Pranie portek zniósł dzielnie - nawet ulgę chyba poczuł i od tego czasu śpi jak aniołek.Ja się tylko martwię czy po tej uczcie jogurtowej nie zastanę jutro kolejnej niespodzianki w kuwecie <shock>