Hania
- tuska
- Hodowca
- Posty: 112
- Rejestracja: 15 lis 2010, 16:03
- Hodowla: BesiCatBri*PL
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Gostyń/Leszno
- Kontakt:
- KaL1NkA
- Posty: 72
- Rejestracja: 28 gru 2010, 07:37
Hmm.. wczorajsze popołudnie i wieczór - ciąg dalszy Hani i jej "cienia", bicie - w mojej ocenie nieagresywne - łapką, czasami jakieś fuknięcie, no i gonitwa za małą czasem troszkę przeginająca normę, Czuczu była stopowana. Ale.. obie dziewczyny spały z nami w pokoju, Czuczu władowała się na stolik obok wypoczynku, mała hm.. mała typuje, że spała przy kaloryferze za wypoczynkiem bądź gdzieś w tych rejonach, bo wynurzyła się z tamtych okolic nad ranem ;)
Dziś są ponownie rozdzielone na czas pracy, w weekend spróbujemy jak to będzie non stop trzymać je razem. Czasem się boję, że pozostawiona na 8 h - duży pokój zamykamy, a tam znajduje się najwięcej kryjówek przez które mogą przemykać - Czuczu może w jakiś sposób zamęczyć Hanię tym napadaniem i zaczepianiem, a gabarytowo jest większa, co z tego, że jak Hania "fuknie" zaskoczona atakiem, to Czuczu się wycofuje przestraszona w jakimś stopniu..
Wczoraj Hania kichnęła może z 2 razy, zakraplamy jej oczka 2x dziennie, mam nadzieję, że będzie lepiej, ale o ile kichanie nie jest od kurzu to przecież po kropelkach nie przejdzie. Nic, będzie w obserwacji co i jak.
Pozdrawiam ;)
Dziś są ponownie rozdzielone na czas pracy, w weekend spróbujemy jak to będzie non stop trzymać je razem. Czasem się boję, że pozostawiona na 8 h - duży pokój zamykamy, a tam znajduje się najwięcej kryjówek przez które mogą przemykać - Czuczu może w jakiś sposób zamęczyć Hanię tym napadaniem i zaczepianiem, a gabarytowo jest większa, co z tego, że jak Hania "fuknie" zaskoczona atakiem, to Czuczu się wycofuje przestraszona w jakimś stopniu..
Wczoraj Hania kichnęła może z 2 razy, zakraplamy jej oczka 2x dziennie, mam nadzieję, że będzie lepiej, ale o ile kichanie nie jest od kurzu to przecież po kropelkach nie przejdzie. Nic, będzie w obserwacji co i jak.
Pozdrawiam ;)
- KaL1NkA
- Posty: 72
- Rejestracja: 28 gru 2010, 07:37
Nie wiem co jest z Hanią, w każdym razie jutro czeka ją wet. Zauważyłam dziś, że po zrobieniu qpala (qupal w normie) miała przy dupce krew, taką świeżą.. I znów dezorientacja, nie mieliśmy z Czuczu problemów tego typu.
Czuczu jadła do 3.5 RC babycat 34, a po tym czasie przerzuciliśmy ją na RC Kitten 36.
Hodowca przywożąc Hanię przywiózł karmę, którą jadła, mianowicie Mastery Kitten, jednak w międzyczasie mała podjadała RC Kitten 36 Czuczu. Czy może być tak, że jest za mała na tę karmę i ją podrażniła? Mastery jest bardziej miękka, zbliżona do babycat 34.
Czy bardziej wiązać to z tym kichaniem parę razy dziennie, oczkami (zakraplanymi ale dalej troche ropieją) ?
Chyba nie obędzie się bez czegoś na odporność?
Dzięki za pomoc.
Czuczu jadła do 3.5 RC babycat 34, a po tym czasie przerzuciliśmy ją na RC Kitten 36.
Hodowca przywożąc Hanię przywiózł karmę, którą jadła, mianowicie Mastery Kitten, jednak w międzyczasie mała podjadała RC Kitten 36 Czuczu. Czy może być tak, że jest za mała na tę karmę i ją podrażniła? Mastery jest bardziej miękka, zbliżona do babycat 34.
Czy bardziej wiązać to z tym kichaniem parę razy dziennie, oczkami (zakraplanymi ale dalej troche ropieją) ?
Chyba nie obędzie się bez czegoś na odporność?
Dzięki za pomoc.
- KaL1NkA
- Posty: 72
- Rejestracja: 28 gru 2010, 07:37
Na razie postawimy miskę Czuczu tam, gdzie nie doskoczy Hania. W m1 miejsce ograniczone, heh.
Właśnie zdjęłam H. wydzielinę zaschniętą, taką ciemną, spod jednego z otworów noska. Ehh.. z 1 str jej zachowanie, bawienie się itp. nie wskazują, że coś jej jest, z drugiej te wszystkie objawy.. martwią i nie wiem co jej jest. Mam nadzieję, że nic poważnego
Właśnie zdjęłam H. wydzielinę zaschniętą, taką ciemną, spod jednego z otworów noska. Ehh.. z 1 str jej zachowanie, bawienie się itp. nie wskazują, że coś jej jest, z drugiej te wszystkie objawy.. martwią i nie wiem co jej jest. Mam nadzieję, że nic poważnego
