Strona 5 z 352
: 30 maja 2011, 15:28
autor: Gosia i Ira
Matko, współczuję przeżyć
Dobrze ęe naprawdę nic się nie stało Miziaki dla Carlosa Teraz oboje potrzebujecie spokoju

: 30 maja 2011, 15:38
autor: anias
o kurcze - kociaki mają pomysły... <shock>
dobrze że się wszystko zakończyło na strachu... miziaki dla Carloska

: 30 maja 2011, 15:53
autor: maga
o rany, współczuję. człowiek sprawy sobie nie zdaje gdzie te kudłacze sie pchają

.
: 30 maja 2011, 16:47
autor: pudelek
O matko kochana. Co za historia. <strach> Całe szczęście że Carlosowi nic się nie stało i skończyło się tylko na strachu. <pokłon> <klaszcze>
Kurcze jak to trzeba o wszystkim myśleć
: 30 maja 2011, 17:29
autor: madziulam2
strasznie mi przykro
jednak Ty zasługujesz na pochwałę za świetną akcję ratunkową - nawet bym nie pomyslala o straży pożarnej...
: 30 maja 2011, 19:42
autor: manita
jaka historia <shock> ale dobrze, że jesteś taka opanowana
: 31 maja 2011, 00:06
autor: Dracanka
madziulam2 pisze:strasznie mi przykro
jednak Ty zasługujesz na pochwałę za świetną akcję ratunkową - nawet bym nie pomyslala o straży pożarnej...
Zgadzam się, fantastyczny pomysł z tą strażą...
Kociak musiał przeżyć szok, jakież to szczęście w nieszczęściu, że byłaś w domu!
Bardzo się cieszę, że nic się nie stało. Może nie wlezie już więcej do żadnej rury <roll>

: 31 maja 2011, 08:29
autor: kizior
już widzę, jak nie wlazł do kolejnej dziury

: 31 maja 2011, 10:05
autor: Pola
Oj, współczuję przeżyć. Przy kotach niestety trzeba przekroczyć granice wyobraźni żeby przewidzieć co się może stać, a i to czasem jest za mało.
: 31 maja 2011, 12:30
autor: asiek
No to przeżyłaś <shock> ! dobrze,że to nie była rura kanalizacyjna . To ci konserwator!Mizianki dla Carlosia i dla siostrzyczki również