Elwiska, dzięki za link, bardzo pouczający <ok>
Akcja "choinka" zaplanowana jest na jutro, fotostory na pewno zrobimy, w końcu to pierwsza choinka w życiu Tajgi :-) Szkoda tylko, że taka mikrusia - niewiele wyższa od kota

- ale znalazło się miejsce na futrzaka, to w przyszłym roku może znajdzie się też miejsce na większe, żywe drzewko :-)
Kamiko pisze:żartowałam , sonduję Twoje poczucie humoru <lol>
Teraz to mi nawet nie wypada nie przejawiać poczucia humoru, bo czasami odnoszę wrażenie, że i Tajga nie jest go pozbawiona
atomeria pisze: głównie z powodu kotów przestawiłam swój dzień i teraz wstaję o 5:30 czyli równo z kotami (i jeżdżę do pracy na 7

Wcześniej jeździłam na 9)
Zastanawiałam się nad tym, zwłaszcza, że pracuję w domu, więc łatwo byłoby mi taką rewolucję w rytmie dobowym przeprowadzić, ale obawiam się, że odgłosy zabawy o tej porze - a Tajga galopuje wtedy nie z lekkością 3,5-kilogramowego kotka, a przynajmniej jak jakiś młody bawół <lol> - mogłyby moją sąsiadkę z dołu do rozpaczy doprowadzić (a to święta kobieta jest, nawiasem mówiąc, bo jeszcze słowa skargi nie powiedziała, a przecież słyszę czasem, że kotu i tak zdarza się ją obudzić).
A tak w ogóle wielki buziak dla Was wszystkich, dzięki za wszystkie dobre i pocieszające słowa
A życie bez kota? Jak można żyć bez kota?!
