Moris Mikesz i Fidonia
- beev
- Posty: 2513
- Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
- Płeć: kobieta
- Skąd: Lubsko
Re: Moris
Odrobinę. Wiem już ze gryzie jak szuka pretekstu do zabawy. Zaczepia nas w ten sposób. Staramy się go oduczyć tego ale oporna bestia i kłóci się z nami miauczac głośno. Oczywiście ja jestem ulubionym obiektem zaczepek.Mion pisze:Nowe foteczki!!! Jakie piękne oczulki. Jak tam Beev problem gryzienia? Jest troszkę lepiej?
- Dominikana
- Posty: 1155
- Rejestracja: 21 sie 2014, 16:31
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Jelcz-Laskowice
Re: Moris
Morisku jak Ty rośniesz :-), pomocny z Ciebie chłopaczek <lol> <lol> <lol>
- beev
- Posty: 2513
- Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
- Płeć: kobieta
- Skąd: Lubsko
Re: Moris
dziś byliśmy pierwszy raz na ogródku, co prawda tylko chwile bo bałam się żeby sie nie wystraszył,ale bardzo mu się podobało, zagladał w każdy kąt, wystawiał łepek do słońca <serce> kochany maluszek




kupiłam mu szelki ale on zachowuje sie dziwnie jak mu je załoze, więc dziś kupiłam obróżke i teraz jest zadowolony




kupiłam mu szelki ale on zachowuje sie dziwnie jak mu je załoze, więc dziś kupiłam obróżke i teraz jest zadowolony
- beev
- Posty: 2513
- Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
- Płeć: kobieta
- Skąd: Lubsko
Re: Moris
nikt go nie widział bo to ogródek przy mieszkaniu, a patrzyłam żeby sąsiadów nie było <lol>Mion pisze:MORISIU <serce> piękny koteczek na łonie natury.... Pewnie wzbudzał podziw wszystkich naokoło <serce>
a tak przy okazji to czy moge z nim iść do syna na ogród albo do mieszkania? czy to będzie stresujące dla kota? lepiej przy domu go wypuszczać i jak długo?
Chciałabym jak żeby sobie jak Missy spacerował po ogrodzie :->
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Moris
Morisku, jaki Ty śliczny jesteś <serce> <serce> <serce>
Co do Twoich pytań, moim zdaniem lepiej Morisa nie zabierać do syna. On tego nie potrzebuje. Koty reagują inaczej niż psy. Takie odwiedziny będą dla niego bardzo stresujące. A po co kotka stresować
Spacery po ogrodzie możesz mu serwować, ale najlepiej na smyczy (chyba, że jesteś pewna na 100 %, że ogród jest całkowicie zabezpieczony). Najlepszym wyjściem byłaby woliera lub osiatkowany taras. Możesz podpatrzeć u Atomerii :-)
Co do Twoich pytań, moim zdaniem lepiej Morisa nie zabierać do syna. On tego nie potrzebuje. Koty reagują inaczej niż psy. Takie odwiedziny będą dla niego bardzo stresujące. A po co kotka stresować
Spacery po ogrodzie możesz mu serwować, ale najlepiej na smyczy (chyba, że jesteś pewna na 100 %, że ogród jest całkowicie zabezpieczony). Najlepszym wyjściem byłaby woliera lub osiatkowany taras. Możesz podpatrzeć u Atomerii :-)
- beev
- Posty: 2513
- Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
- Płeć: kobieta
- Skąd: Lubsko
Re: Moris
Dziękuję Becia
tak myślałam że lepiej kolo domu go wyprowadzać na smyczy i będziemy spacerować póki jest tak słonecznie. Niestety ogródek jest zabezpieczony tylko dla psa a kotek chyba by sobie mógł jakąś dziurę znaleźć i byłby problem. Nie będę nic tutaj robiła bo na drugi rok wprowadzimy się do domu z ogrodem i tarasem i tam Morisowi zrobimy bezpieczny teren do spacerów bez smyczy :-)