Strona 42 z 205

: 28 lut 2010, 20:56
autor: Kamiko
Kremusia życzę ze szczerego serca :-)
Królewnę zaczęłaś już przygotowywać na przybycie braciszka ?
Czy królowa łaskawa będzie przyjąć smarkacza pod swój dach <mrgreen>

: 01 mar 2010, 10:37
autor: Mago
Kamiko pisze:Królewnę zaczęłaś już przygotowywać na przybycie braciszka ?
Czy królowa łaskawa będzie przyjąć smarkacza pod swój dach <mrgreen>
Jak na razie to nie ma co dzielić skóry na niedźwiedziu :-) choć przyznaję, że często i gęsto opowiadam Lunce, że będzie miała "niedługo" kolegę do zabawy. Luniak patrzy jak zawsze ze zdziwieniem. Nie wie biedaczka jaka zmiana ją czeka :kotek:

: 01 mar 2010, 19:36
autor: mimbla
A jaka zmiana czeka Was :D
To będzie dopiero National Geographic, będzie wam brakowało tylko głosu Krystyny Czubówny w tle. I tyle zupełnie nowych radości...
Lunka straci tą swoją arystokratyczną powłokę i będzie śmigać jak kociak za Młodym <lol>

: 02 mar 2010, 11:34
autor: Pola
To trzymamy kciuki za towarzysza Lunkowego ;)

: 02 mar 2010, 14:24
autor: Vanicca
My też kciukamy, żeby geny dobrze się sparowały i żeby się kremuś trafił :-D

: 03 mar 2010, 12:14
autor: Mago
Bardzo jesteście kochane <mrgreen>
Dziękuję za kciuki <pokłon>

Jak na razie Luniak dostarcza nam wrażeń za dwoje. Szkoda tylko, że niekoniecznie tych dobrych.
Jako, że mamy początek nowego miesiąca a Lunia już jakiś czas temu uznała, że miesiąc bez wizyty u weterynarza to miesiąc stracony, tak więc przed wczoraj kiedy spokojnie szykowałam obiad dokuśtykała na trzech łapach do kuchni z żałosnym miau. Gorąco mi się zrobiło w ułamku sekundy. Podkuloną łapkę obejrzałam delikatnie ale nic tam moje nie medyczne oko nie widziało złego. Poszłam do Arka zasięgnąć informacji CO SIĘ STAŁO!?
TŻ nic nie widział, nic nie słyszał <diabeł>
Oczywiście skończyło się na wizycie u weta, który łaputkę obejrzał i stwierdził stłuczenie. Ponoć zdarza się czasami. Jak nam wszystkim. Obyło się bez leków. Dostaliśmy zalecenie ograniczyć w miarę możliwości kotu skakanie.
Jak na razie wszystko z łapką jest ok. Ale drapak leży na płask na podłodze, wszędzie gdzie mogłam podstawiłam kotu stołeczki i pufy, żeby łapki nie obciążać.
No zobaczymy, jeszcze parę dni ją popilnuję z tym skakaniem :-| i mam nadzieję, że będzie już wszystko dobrze.

: 03 mar 2010, 13:17
autor: basienka
Oj Luna, Luna mało się ta twoja pani namartwiła już o ciebie, dałabyś jej w końcu odpocząć :-? .
Dużo głasków i całusków na bolącą łapkę :kotek:

: 03 mar 2010, 15:07
autor: Kamiko
Dla Lunki :kotek:

: 03 mar 2010, 15:41
autor: martha
Biedny Luniak... :-(
Zdrówka życzę :kotek:

: 03 mar 2010, 18:47
autor: Renia
Oj Lunka, gdzieś Ty tą łapkę wsadziła...
A jak będzie za dużo chciała brykać to wsadź ją do kaftanika, od razu odechce się forsowania łapki :D