: 27 cze 2012, 17:10
polecam Schesir, Applaws, Moonlight Dinner, to są fajne kawałki mięsa (ale nie takie w sosie, tylko jakbyś normalnego łososia wzięła) , a nie papki, koty bardzo je lubią, przynajmniej moje wybredne 
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
animru pisze:polecam Schesir, Applaws, Moonlight Dinner, to są fajne kawałki mięsa, a nie papki, koty bardzo je lubią, przynajmniej moje wybredne
mój papek też nie lubi ... dla Izar zamówiłam Schesira, gimpeta i cosmę .... zobaczymy jak to będzie smakowało ... Bronek dostanie na spróbowanie i oceni .... <mrgreen>animru pisze:polecam Schesir, Applaws, Moonlight Dinner, to są fajne kawałki mięsa (ale nie takie w sosie, tylko jakbyś normalnego łososia wzięła) , a nie papki, koty bardzo je lubią, przynajmniej moje wybredne
jak już będzie Izar to postaram się zrobic im razem zdjęcie (jak się da oczywiście) wtedy zobaczymy czy z niego taki wielkolud .... <lol>yamaha pisze:7 kg ? <shock> Gdzie on to chowa ?
Margi, zejdz z wagi na drugi raz jak wazysz Bronka !
yamaha najlepiej popróbować różnych producentów, bo jednemu kotu dana pucha smakuje, a innemu nie.yamaha pisze:Ah, zapomnialabym ! Wracam na chwile do "mokrego jedzenia".
Dzieki poradom "Dobrej Forum'owej Wrozki" (sama sie rozpozna), po pierwszych zakupach Sheby, Pro Planu i Gourmet Gold (ktore, jak mi wskala Dobra Wrozka, prawdziwej
zawieraja niewiele), nabylam Almo Nature (chyba z 6 roznych smakow, wszystkie rybne).
No i TRACH !
Moja Misia bardzo ladnie jadla "malorybne" Shebe (bez trzesienia uszami i 1 pudeleczko na 3 razy, ale spokojnie te swoje male porcje zjadala, z czego bardzo sie cieszylam).
Almo Nature (narazie otworzylam "Ryby z oceanu" i "Tunczyk z pstragiem") natomiast laduja cale w smietnikuKicia ledwo co powacha - mowy nie ma zeby ruszyla !
![]()
Chyba te wszystkie "swinstwa" ktorym kiepskie puszki/pudelka sa napychane mojej Missy smakuja. A dobre rybki : nie....
No ale przeciez nie bede jej dawac zapychaczy, tylko dlatego, ze je je ... A moze jednak, od czasu do czasu ? W koncu my tez czasem w Mc Donaldzie jadamy...(raz na ruski rok, coprawda) Co radzicie, e-cioteczki, dla mojej Missuni ?