PUFA
-
mały królik
- Posty: 169
- Rejestracja: 23 paź 2010, 00:05
trzymam kciuki za szybki powrót Pufki do formy :-) u nas też kicia wskakiwała tu i tam, najgorzej było pierwszej nocy, wtedy szalała strasznie, wetka mówiła, że w razie czego można zamknąć w nocy w transporterze, ale wtedy kot dostał totalnego szału więc się poddaliśmy. a jak leki przeciwbólowe przestały działać to kicia tym bardziej czuła na ile sobie może pozwolić i wszystko dobrze się zagoiło. jeśli Pufka wskakuje na bardzo wysokie meble to może podstaw jej tam po prostu krzesło, żeby miała mniejsze skoki
my na początku rozkręciliśmy drapak żeby nie kusiło, ale wtedy kot zaczął wskakiwać na wysoki parapet prosto z ziemi (a wcześniej robiła to z drapaka) więc od razu skręciliśmy drapak na nowo <mrgreen>
- Vanicca
- Posty: 1020
- Rejestracja: 18 wrz 2009, 19:15
Bardzo się cieszę, że już po i że tak sprawnie poszło
. Pufa okrąglutka, że aż miło <zakochana> .
Mi kota zapakowanego już sprytnie w transporter oddały Panie recepcjonistki <mrgreen> . Lekarz się nie pofatygował nawet <mrgreen> .nikaxx pisze:Wet pokazała mi rankę jak to wszystko wygląda wymiziała Pufkę ubrała w kubraczek
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Ja przez tydzień miałam urlop i siedziałam z kotką w jednym pokoju. Nie wypuszczałam jej na mieszkanie, żeby nie miała pokus. A w tym małym pokoju to po prostu nie ma za bardzie gdzie szaleć i wskakiwać. W sumie przez 3-4 dni ona i tak większość czasu leżała, bo przestały jej działać środki przeciwbólowe. Najbardziej była aktywna w dniu przyjazdu od weta, bo wtedy była po narkozie i na środkach przeciwbólowych więc chciała latać wszędzie.nikaxx pisze:Dziękujemy
Dziewczyny jak tą laskę moją upilnować , żeby nie wskakiwała na różne wyżej położone zakamarki?
- nikaxx
- Posty: 721
- Rejestracja: 20 cze 2010, 11:13
Też bym się z Pufką gdzieś zamknęła ale prowadzę mieszkanie otwarte i jedyne drzwi jakie posiadam na salonach to wejściowe <mrgreen>
W nocy było strasznie do 4 nad ranem walczyłam z nią , żeby nie wskakiwała na najwyższe partie mieszkania.Teraz już obserwuję i ułatwiam.Podstawiłam drapak pod okno żeby łatwiej się jej wskakiwało na parapet. Odkąd nie zabraniam to skakanie nie jest już takie atrakcyjne.
W nocy było strasznie do 4 nad ranem walczyłam z nią , żeby nie wskakiwała na najwyższe partie mieszkania.Teraz już obserwuję i ułatwiam.Podstawiłam drapak pod okno żeby łatwiej się jej wskakiwało na parapet. Odkąd nie zabraniam to skakanie nie jest już takie atrakcyjne.
- nikaxx
- Posty: 721
- Rejestracja: 20 cze 2010, 11:13
Vanicca pisze:Bardzo się cieszę, że już po i że tak sprawnie poszło![]()
. Pufa okrąglutka, że aż miło <zakochana> .
Mi kota zapakowanego już sprytnie w transporter oddały Panie recepcjonistki <mrgreen> . Lekarz się nie pofatygował nawet <mrgreen> .nikaxx pisze:Wet pokazała mi rankę jak to wszystko wygląda wymiziała Pufkę ubrała w kubraczek
Widzisz Olu moja Pani wet nie ma po prostu recepcjonistki <mrgreen> to mały i przytulny gabinecik :-)
- nikaxx
- Posty: 721
- Rejestracja: 20 cze 2010, 11:13
Byliśmy dzisiaj u weta.Pufka dostała zastrzyk przeciwbólowy rana oglądnięta wygląda bardzo dobrze.Wenflon zdjęty.Pufka teraz leży koło mnie i mruczy mi do ucha.Czyli jeszcze tylko w sobotę wet później zdjęcie szwów i zapominamy o tym wydarzeniu.Cieszę się , że udało nam się załatwić urlop i siedzimy razem z naszą Pufką oboje.Taka nasza księżniczka. <mrgreen>