Strona 43 z 205

: 03 mar 2010, 18:58
autor: mimbla
Moja koleżanka ma baaaardzo starą sunię i od czasu do czasu staruszka zaczyna coraz mocniej niedomagać, pojawiają się różne nieciekawe symptomy, poza tym robi się okropna jeśli chodzi o charakter i zachowanie. Wtedy koleżanka zabiera ją do weta, wet zagląda jej w ząbki, poświęca jej sporo uwagi, ale nie zapisuje żadnych leków, bo generalnie wszystko wygląda w porzadku. Po takiej wizycie pies młodnieje o kilka lat, staje sie znowu cudownym towarzyszem. Chyba lubi chodzić do weta i dlatego w ten sposób wymusza comiesięczną wizytę :P

Może Lunka ma ukryte sympatie do waszego weterynarza i robi to specjalnie? <lol>

:kotek: Dużo lenistwa dla odciążenia nóżki zalecam :)

: 03 mar 2010, 20:26
autor: Agathea
:kotek: niech nóżka szybko zdrowieje

: 04 mar 2010, 09:42
autor: Pola
Nie daje Wam Lunka odpocząć od weta... Może tak jak mimbla pisze, ona po prostu lubi od czasu do czasu zajrzeć do kliniki :-|

: 12 mar 2010, 20:36
autor: ko_da1
Mamuśku jaka Luna piękna <zakochana>

a jakie zdjęcia zarąbiste , super z niej modelka nie ma co <ok>

Kciuki zaciskamy za powrót łapeczki do zdrówka :ok:

: 12 mar 2010, 20:57
autor: MartaNys
Piękna Luna <serce>

: 17 mar 2010, 10:16
autor: Montana
mimbla pisze:Moja koleżanka ma baaaardzo starą sunię i od czasu do czasu staruszka zaczyna coraz mocniej niedomagać, pojawiają się różne nieciekawe symptomy, poza tym robi się okropna jeśli chodzi o charakter i zachowanie. Wtedy koleżanka zabiera ją do weta, wet zagląda jej w ząbki, poświęca jej sporo uwagi, ale nie zapisuje żadnych leków, bo generalnie wszystko wygląda w porzadku. Po takiej wizycie pies młodnieje o kilka lat, staje sie znowu cudownym towarzyszem. Chyba lubi chodzić do weta i dlatego w ten sposób wymusza comiesięczną wizytę :P

Może Lunka ma ukryte sympatie do waszego weterynarza i robi to specjalnie? <lol>

:kotek: Dużo lenistwa dla odciążenia nóżki zalecam :)
Coś w tym jest... <lol>

Jak łapka Luny?
Śliczna z niej panna :-)

: 17 mar 2010, 16:02
autor: Mago
Montana pisze:Jak łapka Luny?
Ślicznie dziękujemy za pamięć :-)

Z łaputką wszystko już dobrze. To faktycznie było tylko stłuczenie.

Przez kilka ostatnich dni mamy na parapecie niecodziennego gościa, który wywołuje w Luniaku burzę emocji. Mianowicie przylatuje do nas gołąb. Przylatuje oczywiście w konkretnym celu, znaczy na siemię lniane które wysypałam dla ... wróbli <diabeł>
Mój miś w ułamku sekundy zamienia się w Kota Który Poluje Profesjonalnie.
Widok to niezapomniany. Jak usłyszy gołębia na parapecie to lotem błyskawicy wskakuje do mnie na biurko (stoi tuż przy oknie) i wypatruje ofiarę. Gołąb czujnie zerka przez chwilę czy nic mu nie grozi, Luniak ani drgnie, nie mrugnie, nic zupełnie... Gołąb zaczyna dziobać ziarenka - Luniak z brzuchem przy ziemi (biurku) podbiega parę kroków bliżej szyby, gołąb myk łepek do góry i patrzy czy teren czysty - Luniak zastyga w bezruchu... I tak mój kiciuś dobiega do samej szyby, staje z gołębiem oko w oko i na tym cała przyjemność polowania się kończy. Niestety dla Luny i na szczęście dla gołębia <diabeł>

[center]Obrazek[/center]

Pysio mówi same za siebie: Uciekł mi :-(
[center]Obrazek[/center]

Na pociechę pozwoliłam Lunce upolować puszkę z kurczaczkiem :kotek:

: 17 mar 2010, 17:12
autor: kasia z gdyni
Jaka zawiedziona minka :kotek:

: 17 mar 2010, 17:28
autor: martha
Biedny Luniak... nie umie gołąbia upolować ;-))
Fajnie że z łapką wszystko w porządku <ok>

: 17 mar 2010, 20:51
autor: Ula
Ładnie tak się nad kotkiem znęcać?A potem to kotek na terapię musi chodzić i wymyślać preteksty z łapką,albo inne żeby tylko na kozetkę się załapać <mrgreen>