Strona 43 z 51

Re: Witchowa Nina, Merlin Czarodziej i [*] Rysiek

: 11 mar 2013, 18:09
autor: Molly
Oj znam ten ból, co ja się umęczę, żeby czarne futro uwiecznić na foto , możemy sobie łapki uścisnąć.
Ale widzę, że Merlinek robi za modela rodzinnego - kapitalne foty, ziewająco- ostentacyjno - słodkie <zakochana>

Re: Witchowa Nina, Merlin Czarodziej i [*] Rysiek

: 22 mar 2013, 21:38
autor: Szopi
jeju, dopiero widzę (ależ mi wstyd), że Ninoczka ma kompana, a już chciałam do Was pisać PW z zapytaniem jak się miewacie.
Naprawdę przeogromnie się cieszę, że zdecydowaliście się na drugie futerko :radocha:
Dużo szczęścia Merlinku :kotek:

Re: Witchowa Nina, Merlin Czarodziej i [*] Rysiek

: 29 mar 2013, 12:06
autor: Witcha
Szopi pisze:jeju, dopiero widzę (ależ mi wstyd), że Ninoczka ma kompana, a już chciałam do Was pisać PW z zapytaniem jak się miewacie.
Naprawdę przeogromnie się cieszę, że zdecydowaliście się na drugie futerko :radocha:
Dużo szczęścia Merlinku :kotek:
nie frasuj się Szopisiu:) wiem jak to jest z czasem, sama go naciągam jak mogę i podczytuję czasem wątki na telefonie na dobranoc ale nie odpisuje bo wiadomo... czas...

a poza tym wkleję to co napisałam już w wątku o drapakach o fatum okropnym ;(

zamówiłam drapak w Rufi
w terminie czyli wczoraj dostałam maila że nadano przesyłke, radośnie ją śledziłam
rano zadzwonił kurier że przesyłka jest i czy będzie ktoś w domu koło 12

przywiózł przesyłkę, wszyscy rzucili się odpakowywać z Merlinem na czele tylko Nina weszła do kanapy...

rozpakowałam kawałek a tam tuba w sztruksie...

ja za telefon - odebrała Pani jakaś mówiąc ze szefa nie ma i jest za granicą

po poludniu moze sie wyjasni o co chodzi...

jak bede znow czekac trzy tygodnie to załamka, merlin wpadł do tej odkrytej tuby i obwąchał ją całą...

no jakies fatum (bo jeszcze w dodatku mam rwę kulszową akurat na swieta;( )

no fatum przyznajcie sami

ale mam maszyne do chleba ktora upiecze mi babke, kaczka sie sama upiecze w piekarniku, keksa dzieci rozkrecą mikserem, jajka sie malują rączkami córci... żeby tylko tak nie bolało... zastrzyki zaczynają działać ale... dobrze ze pociecha z kotów jest ktore co rusz mi na łóżko wskakują i pocieszają, Merlin mi nawet zrobił peeilng czoła ;p;p;p

a Nina sie uklada na stopach zebym sie tak nie krecila juz ;p

Re: Witchowa Nina, Merlin Czarodziej i [*] Rysiek

: 29 mar 2013, 15:03
autor: Becia
Oby szybko przeszło <ok> <ok> <ok>
Wesołych Świąt :kwiatek:

Re: Witchowa Nina, Merlin Czarodziej i [*] Rysiek

: 29 mar 2013, 17:09
autor: Witcha
Dziękuję!!!

wszystkim życzę Wesołych spokojnych Swiat Wielkiej Nocy!!!

i żurku jak u Dorotki w życzeniach na zdjęciu <mniam>

Re: Witchowa Nina, Merlin Czarodziej i [*] Rysiek

: 29 mar 2013, 17:10
autor: magdaita
Wesołych Świąt.
Właśnie zaliczyłam potężne ziewnięcie patrząc na "rozpaszczonego" Merlina <lol>

Re: Witchowa Nina, Merlin Czarodziej i [*] Rysiek

: 29 mar 2013, 17:16
autor: Witcha
magdaita pisze:Wesołych Świąt.
Właśnie zaliczyłam potężne ziewnięcie patrząc na "rozpaszczonego" Merlina <lol>
a ja przeczytawszy Twój komentarz o jego ziewnięciu... muszę znaleźć jakieś wyjaśnienie dlaczego tak ziewam jak tylko usłysze przeczytam o ziewaniu... ;)

Re: Witchowa Nina, Merlin Czarodziej i [*] Rysiek

: 29 mar 2013, 23:04
autor: Agnes
złe fatum, A KYSZ! :axe:
Pomyślności życze i Radosnego nastroju :kwiatek:

Re: Witchowa Nina, Merlin Czarodziej i [*] Rysiek

: 03 kwie 2013, 07:58
autor: Molly
co z tym drapakiem ?

Re: Witchowa Nina, Merlin Czarodziej i [*] Rysiek

: 04 kwie 2013, 22:11
autor: Szopi
i jak tam Twoje zdrowie? Juz po bólu?

Przesyłamy cieplutkie pozdrowienia z Mikołówki dla Ninoczki, Merlinka i całej ludzkiej ekipy :kotek: :kotek: