U nas tak bardzo sennie.
Ostatnio robiłam Fryderyczkowie foty podczas gdy jemu biednemu kiwała się główka <mrgreen>
Może tych co bardziej kompromitujących fot nie pokażę, ale powiem tylko że cel został osiągnięty - kocur zasnął
Ja tam go doskonale rozumiem! Też dziś w pracy tak zasypiałam <lol> A przynajmniej marzyłam o tym żeby pójść spać niestety się nie dało.
Fryderyk piękny - koty jak śpią są takie rozkoszne! <serce>
Nasz też lubi pospać. Jak nas nie ma to pewno przesypia cały dzień, a w naszej obecności to przeważnie spanko w godz. 14-16, drugie 19-21 a na nocne spanie układa się na swoim miejscu ok 22.30 ale czasami włącza mu się nocne harcowanie
Fajny z Fryderyczka kocurek
Jak ja zazdroszczę tym naszym kociastym ciągłych przyjemności, no bo albo śpią, albo jedzą, albo się bawią :-) Życie jak w Madrycie!