Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: margita »

Hm ... pomyślę jak tu go namówić na tę glarginę ...
a glukozę będę sama kontrolowała ... bez niego ...
w końcu mu udowodnię, że można to spokojnie kontrolować ... mam nadzieję :oops:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: Sonia »

Trzymam mocno kciuki, żeby udało się miśka wyprowadzić na prostą :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:
Awatar użytkownika
joakar
Posty: 1097
Rejestracja: 12 lut 2016, 08:44
Płeć: kobieta
Skąd: Kwidzyn

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: joakar »

Trzymam kciuki. :kciuki: :kciuki: :kciuki:
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: margita »

Dziś wybrałam się do pobliskiego większego miasteczka (18km dalej) i trafiłam do młodej Pani weterynarz. Wyłuszczyłam całą sprawę, że chcę skonsultować leczenie i przekazałam co zalecił mój lokalny weterynarz. Od razu usłyszałam, że tej insuliny nie używa się dla kotów (chyba że w ostateczności), że dla kotów należy użyć Lantus czyli ta wcześniej przez dziewczyny wspomniana "glargine". Ustaliła że dawka dobowa powinna wynieść 1,5 jednostki podzielona na dwie porcje. A więc zmniejszyła dawkę i że należy stosować glukometr w celu obserwacji wysokości cukru. Następnie przeprowadziła mi szkolenie nabierania insuliny do strzykawki a następnie sposobu jej podania.
Zaleciła po okresie 2-3 tygodni stawienie się z kotem na czczo i ze złapanym moczem do wykonania badań analitycznych.
Potwierdziła, że u kotów często dochodzi do remisji, że jest to wczesne stadium i że jest duża szansa, że tak będzie u Bronka.
No i cóż ... będziemy musieli jeździć tutaj, chociaż lokalny wet prawie pod domem ... :-/////
Awatar użytkownika
agniecha
Agilisowy Rezydent
Posty: 1066
Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: agniecha »

Wygląda na to , że opanujecie sytuację :) Bardzo się cieszę :)
Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 3486
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: maga »

Czasem warto jechać dalej :). Dasz rady. Trzymam kciuki.
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: yamaha »

:ok: :ok: :ok:
Jestem pewna, ze niedaleko tego nowego weta jest fajny bar z dobrym piwkiem :mrgreen:
TZ sie z pewnoscia da namowic na "przejazdzki" z Toba :lol:
Awatar użytkownika
Kamila
Agilisowy Rezydent
Posty: 3773
Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: Kamila »

Czasem warto przejechac sie gdzies dalej a 18 km to jednak niewiele. Ja do weta mam ok 30 w tym samym miescie 😂😂😂😂😂
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: margita »

my jeszcze po drodze mamy prom na drugą stronę miasta ... troszkę to przedłuża całą sprawę, zwłaszcza jak są duże kolejki samochodów.
Ale nie mamy wyjścia ... :)
Czekam na cały zamówiony asortyment ... a jest tego trochę .. :lol:
Najpierw poćwiczę chyba na herbacie ... żeby maniany z odmierzaniem dawki nie było ... z bąbelkami powietrza, przypadkowym naciśnięciem ... a potem będę w pampersa wyciskać udając że to kocie ciałko ... :lol:
Dziewczyny i chłopaki z forum "kotycukrzycowe" już mi pomagają :mrgreen:

Yamaszka ... jak TŻ piwka się w pobliskim barze napije to jak wrócimy z Bronkiem do domu :shock: ja prawko mam, ale nie jeżdżę ... :gwizdze: :mrgreen:
No chyba że Bronek ... ale czy on może po insulinie? :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: asiak »

Margitko, trzymam ogromne kciuki za zdrówko Broneczka :kciuki:
Z tego, co czytam wnioskuję, że dasz sobie doskonale radę z chorobą :)
Broneczku :kotek: :kotek: :kotek:
Ps. Też mam prawo jazdy i nie jeżdżę :mrgreen:
Zablokowany