Strona 44 z 205
: 17 mar 2010, 21:43
autor: Agathea
Mina bezcenna

: 18 mar 2010, 09:08
autor: Kamiko
Lunka w wersji Lun-hunterka jest fantastyczna <mrgreen>
: 18 mar 2010, 09:50
autor: Pola
Cóż za mrożąca krew w żyłach historia <lol> Na szczęście z happy endem (bynajmniej dla gołębia, bo Lunka ewidentnie niezadowolona)
: 20 mar 2010, 10:18
autor: mimbla
To Luniak taka łowna jest, że się na takich gabarytów zwierza zasadza? Może ćwiczy przed polowaniem na drugiego kota, w końcu żeby przycisnąć drugiego bryciaka i podgryźć mu gardelko trzeba nie lada sprytu <mrgreen>
Dziwi mnie tylko, że ten gołąb dla kilku ziaren ryzykuje życie <lol> Kilka pudrowych odcisków pozostawioych przez wpadające na okno gołębie utwierdziło mnie w przekonaniu, że te ptaki nie bardzo orientują się, czym jest szyba...
: 20 mar 2010, 19:38
autor: Vanicca
Luniak tradycyjnie w obiektywie wyszedł wspaniale

. Zachowanie gołębia faktycznie podejrzane, może chory był bidny <hm>
: 20 mar 2010, 23:46
autor: Maria
Jejku ! Prześliczne polowanie! Pełne emocji miny na pyszczkach brytyjczyków to strasznie pocieszny widok. <roll>
: 23 mar 2010, 00:13
autor: Mały Lew
A niby taka angielska flegma z tych Brytków - i co? Jak trzeba to stają na wysokości zadania (albo na parapecie <mrgreen> ). Mago, wspaniałe ujęcia. Głaski dla Wielkiej Łowczej

: 06 kwie 2010, 19:57
autor: Mago
Przypominamy się poświątecznie :-)
Gołąb przylatuje nadal choć ziarenek już nie ma. Luniak dołożył sobie drugi wyraz (pierwszy to: mucha), który rozpoznaje błyskawicznie i materializuje się w pracowni w mgnieniu oka. Wystarczy powiedzieć: "Luna, gołąb". Dwa razy powtarzać nie trzeba.
Ale jak powiem "Luna, choć" to patrzy na mnie (albo i nawet nie spojrzy) jak by pierwszy raz słyszała <diabeł>
:-)
: 06 kwie 2010, 20:12
autor: mimbla
To jest wlaśnie ten koci słuch wybiórczy <mrgreen> U mnie Ozz błyskawicznie reaguje na swoje imię, jeśli szeleszczę przy tym jakimolwiek papierkiem. Wtedy Ozz myśli, że jest szansa na kabanosa... Interesują się też, gdy szeptem pytam "co to?"
Luniak się musi obejść smakiem i pierzastą zabawką... Lepsze pióro w ręku niż gołąb na sęku, czy jakoś tak <lol>
: 06 kwie 2010, 20:37
autor: Sonia
Śliczna koteczka. Moja kotka to w ogóle zawsze udaje, że się do niej nie gada, no chyba że się kuchnia otwiera, albo puszeczka, wtedy to wieeeeelka koleżanka jest i nawet pogłaskać ją można <mrgreen>