... i nic!
I żeby nie było, że to ja sprowokowałam, po prostu Bajzelek wyjada z miski Kitki, Eliocik z Bazylka, a eliocikowa miska stoi już pusta...
Dziewczyny, jaki on ma spust <strach> Mam wrażenie, że on je tyle co Bazyl i Kitka razem wzięci <lol> No ale cóż, z powietrza tak nie wyrósł.