Strona 45 z 59

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 25 lis 2012, 17:13
autor: Mada
Amber nawet jeśli będziesz bardzo się starała je rozdzielać od siebie to i tak w którymś momencie "wezmą się za łby". Jest to normalne, bo muszą zbadać swoją siłę i ustalić hierarchię.
Zapewniam Cię, że zagryzanie się po szyi jest normalne, nawet u mnie kociaki zagryzają się i podgryzają sobie szyje, drą się przy tym jakby im się straszzzzna krzywda działa. Podobnie matki od czasu do czasu przytrzymują maluchy pokazując, że one są ważniejsze, a dzieciaki wtedy drą się tak, jakby je ktoś ze skóry obdzierał. Jednak w obu przypadkach żadna krzywda im się nie dzieje.
Brownis chce wybadać Casiego, a on pokazuje mu, ze tyle siły wystarczy.

Co do języka to jest to zaiste dziwne. Gdyby cały był fioletowy można by pojerzewać problemy z krążeniem i niedotlenieniem organizmu, ale on ma tylko środek języka fioletowy. Poszukam czegoś, z ciekawości, może coś znajde.

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 25 lis 2012, 17:49
autor: ida sierpniowa
Tak się cieszę że Casi z Wami.
Też myślę że ich przyjaźń to kwestia czasu.
A kolorek Casiego cudowny <zakochana>
Na języku się nie znam, zaraz sprawdzę u Keyusi <mrgreen>

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 25 lis 2012, 19:20
autor: Agnes
przegapiłam wczorajsze zdjęcia, a tu tyle się dzieje! bardzo się ciesze, że jesteście już razem <wesoly> Casi, cudeńko, zresztą, co tu dużo mówić, oba cudeńka <zakochana> na wszystko przyjdzie czas, musisz uzbroić się w cierpliwość, na pewno wszystko będzie dobrze :-)

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 25 lis 2012, 19:55
autor: Amber
Sonia pisze:Staraj się mieć przy sobie wędkę z piórkami, albo laserek i jak tylko zobaczysz, że Brownie zamierza się na małego, to odwracaj jego uwagę od jego zamiarów. Wspólna zabawa i wspólne podawanie smakołyków pomoże trochę przełamać lody.
Soniu, do tej pory to prawie wcale nie dzialalo. Brownis nie reagowal, bo jedyne co mial w glowie to skoczyc na szyje Casiemu <sad>
Mada pisze:Amber nawet jeśli będziesz bardzo się starała je rozdzielać od siebie to i tak w którymś momencie "wezmą się za łby". Jest to normalne, bo muszą zbadać swoją siłę i ustalić hierarchię.
Zapewniam Cię, że zagryzanie się po szyi jest normalne, nawet u mnie kociaki zagryzają się i podgryzają sobie szyje, drą się przy tym jakby im się straszzzzna krzywda działa. Podobnie matki od czasu do czasu przytrzymują maluchy pokazując, że one są ważniejsze, a dzieciaki wtedy drą się tak, jakby je ktoś ze skóry obdzierał. Jednak w obu przypadkach żadna krzywda im się nie dzieje.
Brownis chce wybadać Casiego, a on pokazuje mu, ze tyle siły wystarczy.
Tak to tez niby staram sie zrozumiec, ale po przeczytaniu watku o dokacaniu jest mi ciezko.
Zdania wydaja sie podzielone i niektorzy mowia, aby nie dopuszczac do takich walk...
Tym bardziej, ze u nas to nie jest na chwile, tylko Brownis caly czas stara sie to robic, ja go odciagam, mija sekunda, a on znowu skacze na Casiego.

Ale przed momentem znowu ich skonfrontowalismy i widze chyba jakas poprawe.
Brownis reaguje na moje "nie wolno" i nie sa to juz takie skoki w agresji jak byly przedtem. Mam nadzieje, ze idzie ku lepszemu :)
A Casi to wyluzowany gosc, Brownie go zaczepia, a ten na luzaku do kuwety idzie <mrgreen>
Mada pisze:AmberCo do języka to jest to zaiste dziwne. Gdyby cały był fioletowy można by pojerzewać problemy z krążeniem i niedotlenieniem organizmu, ale on ma tylko środek języka fioletowy. Poszukam czegoś, z ciekawości, może coś znajde.
Mada, bylabym Ci bardzo wdzieczna, bo teraz mnie to bardzo zaniepokoilo. Ale moze to nic powaznego, skoro wet nie ciagnal tematu...

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 25 lis 2012, 20:00
autor: Becia
Ale pięknie <zakochana> <zakochana> a jak śmiesznie. Brownisia miny zabójcze <rotfl>

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 25 lis 2012, 20:07
autor: Audrey
Śliczne te Twoje kotki <zakochana>
Browniś do tej pory zdawał się być maleńką kruszynką, a teraz zmienił się w pana na włościach.
Daj mu czas. Dobrze, że Casi jest wyluzowany.

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 25 lis 2012, 20:11
autor: jasminka
Takie podgryzanie czy podduszanie jest niedozwolone w przypadku dorosłych kotów kocięta w ten sposób się uczą jak daleko można posunąć się w zabawie z drugim kociakiem :-) daj im trochę luzu

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 25 lis 2012, 20:16
autor: bahi
Trzymam kciuki aby najsmaczniejszy forumowy duet się dogadał!
Przepiękne oba kociaki!

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 25 lis 2012, 20:37
autor: Amber
jasminka pisze:Takie podgryzanie czy podduszanie jest niedozwolone w przypadku dorosłych kotów kocięta w ten sposób się uczą jak daleko można posunąć się w zabawie z drugim kociakiem :-) daj im trochę luzu
Dokladnie tak zrobilam <mrgreen>
Juz 30 minut sa wszystkie drzwi otwarte a kociaki ganiaja sie, bawia, jest fajnie :-)
Brownis przydusza jeszcze czasem Casiego, ale jestem czujna.
Zauwazylam, ze duze poruszenie wywoluje zabawka, ktora Casi przywiozl ze soba z hodowli, pani mowila, ze to byla jego ulubiona. Jak widac teraz stala sie tez ulubiona Brownisia i sa przepychanki o te wlasnie zabawke :->

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 25 lis 2012, 23:29
autor: Mada
Amber pisze:Tak to tez niby staram sie zrozumiec, ale po przeczytaniu watku o dokacaniu jest mi ciezko.
Zdania wydaja sie podzielone i niektorzy mowia, aby nie dopuszczac do takich walk...
Tym bardziej, ze u nas to nie jest na chwile, tylko Brownis caly czas stara sie to robic, ja go odciagam, mija sekunda, a on znowu skacze na Casiego.

Ale przed momentem znowu ich skonfrontowalismy i widze chyba jakas poprawe.
Brownis reaguje na moje "nie wolno" i nie sa to juz takie skoki w agresji jak byly przedtem. Mam nadzieje, ze idzie ku lepszemu :)
A Casi to wyluzowany gosc, Brownie go zaczepia, a ten na luzaku do kuwety idzie <mrgreen>
Wiem, że to ciężko ogarną i patrzeć jak napadają na siebie. Przyjrzyj się, czy koty na siebie warczą i fuczą, ale tak z agresją - wyczujesz różnicę. Czy wyciągają do siebie łapy z pazurami.
Moze to jest tylko tak, że Browni naskakuje na małego, łapie go i przytrzymuje, wtedy mały wrzeszczy ... Poobserwuj jak one się zachowują.
Amber pisze:Mada, bylabym Ci bardzo wdzieczna, bo teraz mnie to bardzo zaniepokoilo. Ale moze to nic powaznego, skoro wet nie ciagnal tematu...
Narazie nic nie znalazłam. Mozesz przy okazji podpytać weta.