Strona 45 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 30 wrz 2013, 16:55
autor: EsteraR
Młody to moja miska !! 8-)
atomeria pisze:<mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>

Obrazek
... i nic!
atomeria pisze: Dziewczyny, jaki on ma spust <strach> Mam wrażenie, że on je tyle co Bazyl i Kitka razem wzięci <lol> No ale cóż, z powietrza tak nie wyrósł.
Komisyjnie został zważony w piątek wieczorem... 2,750 w wieku 4 miesięcy... uprzedzałam, że to SMOK !! a smoki dużo jedzą <mrgreen>

ale z tego co od Ciebie słyszę to on je za 3, mruczy za 4 <lol> <lol>

Oj strasznie jestem ciekawa Eliocika za rok <roll>

Bardzo się cieszę, że raptem po dwóch dobach owinął sobie wokół palca nie tylko Ciebie, ale i rezydentów <rotfl> :kotek:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 30 wrz 2013, 17:57
autor: Sylwia
Atomerio gartuluję serdecznie dokocenia i pięknego Eliocika,
dokocenie idealne po prostu <roll>
też jestem ciekawa jak "mały" będzie wyglądał jak dorośnie,
zapowiada się na pięknego, wieelkiego niedźwiedzia <zakochana>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 30 wrz 2013, 18:00
autor: atomeria
Sylwia pisze:Atomerio gartuluję serdecznie dokocenia i pięknego Eliocika,
dokocenie idealne po prostu <roll>
też jestem ciekawa jak "mały" będzie wyglądał jak dorośnie,
zapowiada się na pięknego, wieelkiego niedźwiedzia <zakochana>
Dziękuję :)
Jednak ostawiamy z Esterą, że to będzie duży tygrys, a nie miś <lol> Ewentualnie smok <strach>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 30 wrz 2013, 18:24
autor: manita
ło matulu! Co tu moje oczy widzą <shock> . Srebro i to jakie piękne <zakochana> . Gratuluję kochana <tańczy> i jak szybko się dogadały <ok>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 30 wrz 2013, 20:12
autor: iwus
W niezłej komitywie już są <lol> Eliocik natychmiast ich sobie zjednał <mrgreen> Ale ci się trafił rewelacyjny egzemplarz <lol>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 30 wrz 2013, 21:36
autor: kotku
Ach sama nie wiem co napisać. Tyle już zostało napisane :)
Gratuluję tak udanego dokocenia Atomerio :ok: :kiss: Zdjęcie blond pierwsza klasa 8-) <lol>
Eliot jak widać przebojem wdarł się w Wasze życie i jest totalnie obłędny <zakochana>
A ich jadalnia na stole i wymieniane spojrzenia hehe, aż miło popatrzeć. Oby tak dalej.
Świetnie się czyta takie wieści.

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 02 paź 2013, 20:07
autor: MoniQ
Co tam słychać? :) Pożądam wieści i zdjęć :)

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 02 paź 2013, 20:31
autor: atomeria
Zdjęcia próbowałam dziś robić, ale trudno jedną ręką bawić się z trzeba kotami, a w drugiej trzymać aparat i robić zdjęcia <mrgreen> Słabiutko to wyszło, nie ma czego pokazywać.

Życie u nas wygląda tak, jakby od tygodni nic się nie zmieniało ;-)) Eliocik nawet na Diunkę już nie prycha, nuuuuda <lol>

Kitunia nareszcie ma kompana do rumakowania, chociaż wiadomo, Maleństwo jeszcze nie potrafi dotrzymać jej kroku, chociaż muszę przyznać, że bardzo się stara.

Bajzelek zaczął się bardziej nim interesować, ale zainteresowanie ogranicza się do podglądania co też ten maleńtas wyczynia, no i tak się napatrzył na jego zabawy i wygłupy, że zupełnie nagle i ku mojemu osłupieniu obudził się w nim kociak - puścił się w pościg za małą myszką, która sam przed sobą toczył, popychając łapkami. Mój niedźwiadek kochany <lol> Niestety punkt widzenia Eliocika umieszczony był dużo niżej i jego ten szybko sunący olbrzym po prostu przeraził. Wydał z siebie dźwięk, jakiego wcześniej nie słyszałam i to zakończyło bajzlekowy pościg :) Trochę szkoda.

Nie obyło się też bez łapoczynów i to w dość zaskakujących okolicznościach. Eliocikowi dostało się od Kitki za to, że TŻ go pogłaskał <strach> Poważnie, stało się to bezpośrednio po pogłaskaniu, które miało miejsce na oczach Kitki (pierwszy raz, bo wcześniej TŻ powstrzymywał się na moją prośbę <mrgreen> ).

Wróciłam w końcu do sypialni, a Eliocik przeprowadził się razem ze mną <zakochana> Strasznie to miłe. Pościeliłam mu nad moją poduszką, bo tam najmniejsze ryzyko, że go TŻ strąci z łóżka. Jest przy mnie, kiedy zasypiam i kiedy się budzę <serce> I wystarczy go dotkąć, żeby włączyć jego niesamowity traktorek <mrgreen> TŻ przedwczoraj usłyszał go pierwszy raz i był naprawdę pod wrażeniem. Oboje to uwielbiamy na szczęście.

Co tam jeszcze? Hmmm.... Jak pisałam Maleństwo je za trzech <diabeł> Co nie jest pozbawione zalet, w końcu nic się nie marnuje <lol> W sensie mokre, bo ostatnio często wyrzucałam. Na początku bałam się o jego jelitka, ale póki co nic się nie dzieje, a zawartość kuwety jest wzorcowa.

No dobrze, to ja jeszcze raz zobaczę jakie to zdjęcia poczyniłam tą jedną ręką (i w bardzo kiepskim oświetleniu).

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 02 paź 2013, 20:33
autor: Yolla
gratuluję takiego błyskawicznego i bezproblemowego dokocenia <ok>
kawał kota do miziania z tego srebra :kotek:
tak sobie wymyśliłaś żeby mieć majowe kotki?
ale wiesz, moim zdaniem majowe to super koty/ludzie <lol> (sama mam urodziny 13 maja) <lol>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 02 paź 2013, 20:35
autor: kotku
<lol> uśmiałam się z tego Bazylkowego niedźwiadka.
Kobiety z zasady są zazdrosne, a zwłaszcza o mężczyzn więc w sumie nie ma się co Kitce kochanej dziwić. ;-))
Myślę, że jakieś zdjęcie na pewno nadaje się do pokazania takim wspaniałym czytelniczkom jak my <święty>
Bardzo fajne to Twoje dokocenie! Tyle kotków do kochania <zakochana>