Kitka, Bazyl i Eliot
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
Ale słodziasty Eliocik <serce> <serce> <serce> Gratuluję tak bezstresowego dokocenia :-)
- EsteraR
- Hodowca
- Posty: 444
- Rejestracja: 06 sie 2010, 00:43
- Hodowla: EstiBri*PL
- Kontakt:
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
<lol> <lol> dziewczyny mają rację - zdjęcia super
A co do łapoczynów to też podzielam zdanie dziewczyn <mrgreen> Kitka była zazdrosna o "swojego" ukochanego <lol> <lol>
Sprzątacz misek zawsze się w domu przydaje, u mnie mam takich 3 <diabeł> wciągają wszystko co się nadaje do jedzenia... /a Kami kawałki mięsa to wsysa jak spagetti <rotfl> /
Tylko uważaj, żeby Ci się ten "odkurzacz" nie zakał
A co do łapoczynów to też podzielam zdanie dziewczyn <mrgreen> Kitka była zazdrosna o "swojego" ukochanego <lol> <lol>
Sprzątacz misek zawsze się w domu przydaje, u mnie mam takich 3 <diabeł> wciągają wszystko co się nadaje do jedzenia... /a Kami kawałki mięsa to wsysa jak spagetti <rotfl> /
Tylko uważaj, żeby Ci się ten "odkurzacz" nie zakał
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
Jeszcze raz wszystkim dziękuję :-)
Przez weekend postaram się wstawić jakieś zdjęcia.
Tymczasem dziś mija tydzień, jak Eliocik do nas przybył, a jest tak jakby był z nami od zawsze <serce>
Z naszą sunią może się jeszcze nie zaprzyjaźnił (może i dobrze, bo by się Bajzelek poczuł zazdrosny), ale pozwala się obwąchać i nawet trącić czarnym, wielkim, mokrym i zimnych nochalem <mrgreen> Tylko jak go gdzieś zaskoczy, to jeszcze zdarzają się prychania.
Poznał już chyba każdy zakamarek domu. Z kocich miejsc, to go jeszcze na regałach z książkami nie było, tych samych, które kilka miesięcy temu przyprawiały mnie o palpitacje serca, kiedy Starszaki zaczęły tam wchodzić (bo im drapak jako drabinkę dostawiłam
) No i w "bocianim gnieździe" go jeszcze nie było, czyli rozecie na drapaku (zakupionym nota bene z okazji powiększenia rodziny). Tam tylko Bajzelek wchodzi, Kitka też nie i nie wiem dlaczego.
Póki co jest moim Maleństwem <zakochana> TŻ, zgodnie z umową, nie poświęca mu specjalnej uwagi, a on też zupełnie o nią nie zabiega. Za mną Eliocik biega jak mały piesek i patrzy na mnie tak, że nie mam wątpliwości, że jestem dla niego bardzo ważna <lol>
Chodzi ze mną spać i razem ze mną wstaje :-) A w nocy wystarczy tylko, że go dotknę, a natychmiast włącza mu się traktorek <serce> Zresztą za dnia jest podobnie, tylko że w nocy jest to szczególnie miłe
No nie ma co - jest cudny i uwielbiam go <serce> <serce> <serce> Nie wyobrażam sobie, żebym mogła lepiej trafić.
Przez weekend postaram się wstawić jakieś zdjęcia.
Tymczasem dziś mija tydzień, jak Eliocik do nas przybył, a jest tak jakby był z nami od zawsze <serce>
Z naszą sunią może się jeszcze nie zaprzyjaźnił (może i dobrze, bo by się Bajzelek poczuł zazdrosny), ale pozwala się obwąchać i nawet trącić czarnym, wielkim, mokrym i zimnych nochalem <mrgreen> Tylko jak go gdzieś zaskoczy, to jeszcze zdarzają się prychania.
Poznał już chyba każdy zakamarek domu. Z kocich miejsc, to go jeszcze na regałach z książkami nie było, tych samych, które kilka miesięcy temu przyprawiały mnie o palpitacje serca, kiedy Starszaki zaczęły tam wchodzić (bo im drapak jako drabinkę dostawiłam
Póki co jest moim Maleństwem <zakochana> TŻ, zgodnie z umową, nie poświęca mu specjalnej uwagi, a on też zupełnie o nią nie zabiega. Za mną Eliocik biega jak mały piesek i patrzy na mnie tak, że nie mam wątpliwości, że jestem dla niego bardzo ważna <lol>
Chodzi ze mną spać i razem ze mną wstaje :-) A w nocy wystarczy tylko, że go dotknę, a natychmiast włącza mu się traktorek <serce> Zresztą za dnia jest podobnie, tylko że w nocy jest to szczególnie miłe
No nie ma co - jest cudny i uwielbiam go <serce> <serce> <serce> Nie wyobrażam sobie, żebym mogła lepiej trafić.
- Aga G.
- Posty: 484
- Rejestracja: 23 lip 2013, 11:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Częstochowa
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
Aga mam taką samą umowę z mężem :-) on ma już Lilu <diabeł>
A odnosnie kocich wyborow, dziś rano Lilu leżała na parapecie i mój mąż oczywiście stał przy niej i ją głaskał, za chwilę podbiegła do nich nasza córka zeby poglaskac koteczke, a Lilu oczywiscie zaczela Hanie delikatnie podgryzac, na co zbulwersowana Hania pyta TZa, dlaczego jak ty ją glaszczesz to leży spokojnie, a jak ja podejde to mnie gryzie? Na co moj maz z satysfakcja w glosie odpowiedzial, bo ja jestem jej panem a ty kolezanka
Zobaczymy jak to bedzie z Bonusiem ;)
A odnosnie kocich wyborow, dziś rano Lilu leżała na parapecie i mój mąż oczywiście stał przy niej i ją głaskał, za chwilę podbiegła do nich nasza córka zeby poglaskac koteczke, a Lilu oczywiscie zaczela Hanie delikatnie podgryzac, na co zbulwersowana Hania pyta TZa, dlaczego jak ty ją glaszczesz to leży spokojnie, a jak ja podejde to mnie gryzie? Na co moj maz z satysfakcja w glosie odpowiedzial, bo ja jestem jej panem a ty kolezanka
Zobaczymy jak to bedzie z Bonusiem ;)
- EsteraR
- Hodowca
- Posty: 444
- Rejestracja: 06 sie 2010, 00:43
- Hodowla: EstiBri*PL
- Kontakt:
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
Te słowa to miód na moje serce <serce>atomeria pisze:Jeszcze raz wszystkim dziękuję :-)![]()
Przez weekend postaram się wstawić jakieś zdjęcia.
Tymczasem dziś mija tydzień, jak Eliocik do nas przybył, a jest tak jakby był z nami od zawsze <serce>
Z naszą sunią może się jeszcze nie zaprzyjaźnił (może i dobrze, bo by się Bajzelek poczuł zazdrosny), ale pozwala się obwąchać i nawet trącić czarnym, wielkim, mokrym i zimnych nochalem <mrgreen> Tylko jak go gdzieś zaskoczy, to jeszcze zdarzają się prychania.
Poznał już chyba każdy zakamarek domu. Z kocich miejsc, to go jeszcze na regałach z książkami nie było, tych samych, które kilka miesięcy temu przyprawiały mnie o palpitacje serca, kiedy Starszaki zaczęły tam wchodzić (bo im drapak jako drabinkę dostawiłam) No i w "bocianim gnieździe" go jeszcze nie było, czyli rozecie na drapaku (zakupionym nota bene z okazji powiększenia rodziny). Tam tylko Bajzelek wchodzi, Kitka też nie i nie wiem dlaczego.
Póki co jest moim Maleństwem <zakochana> TŻ, zgodnie z umową, nie poświęca mu specjalnej uwagi, a on też zupełnie o nią nie zabiega. Za mną Eliocik biega jak mały piesek i patrzy na mnie tak, że nie mam wątpliwości, że jestem dla niego bardzo ważna <lol>
Chodzi ze mną spać i razem ze mną wstaje :-) A w nocy wystarczy tylko, że go dotknę, a natychmiast włącza mu się traktorek <serce> Zresztą za dnia jest podobnie, tylko że w nocy jest to szczególnie miłe![]()
No nie ma co - jest cudny i uwielbiam go <serce> <serce> <serce> Nie wyobrażam sobie, żebym mogła lepiej trafić.
dziękuję
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
To ja CI dziękuję <serce> <serce> <serce>EsteraR pisze:Te słowa to miód na moje serce <serce>
dziękuję
Nie wiem tylko ile tych moich podziękowań jeszcze zniesiesz <lol>
<rotfl> Z Twoją córcią i Lilu to podobnie jak ze mną i Kitunią. Nie, żeby mnie podgryzała, ale w najlepszych wypadku godnie i w bezruchu zniesie moje pieszczoty. Teraz jednak znacznie częściej po prostu zwiewa. Tak to chyba jest z tymi kocimi babami <lol>Aga G. pisze:Aga mam taką samą umowę z mężem :-) on ma już Lilu <diabeł>
A odnosnie kocich wyborow, dziś rano Lilu leżała na parapecie i mój mąż oczywiście stał przy niej i ją głaskał, za chwilę podbiegła do nich nasza córka zeby poglaskac koteczke, a Lilu oczywiscie zaczela Hanie delikatnie podgryzac, na co zbulwersowana Hania pyta TZa, dlaczego jak ty ją glaszczesz to leży spokojnie, a jak ja podejde to mnie gryzie? Na co moj maz z satysfakcja w glosie odpowiedzial, bo ja jestem jej panem a ty kolezanka
Zobaczymy jak to bedzie z Bonusiem ;)
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
Ooo jak cudownie <hurra>
- EsteraR
- Hodowca
- Posty: 444
- Rejestracja: 06 sie 2010, 00:43
- Hodowla: EstiBri*PL
- Kontakt:
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
Może przyjadę na rogale Marcińskie to będziesz miała okazję jeszcze raz <rotfl> <rotfl>
a ja będę miała okazję zobaczyć jak smok rośnie <lol>
a ja będę miała okazję zobaczyć jak smok rośnie <lol>
- Funnycat
- Hodowca
- Posty: 16
- Rejestracja: 24 mar 2013, 22:39
- Hodowla: Strefa Mruku*PL
- Płeć: M
- Skąd: Łódź
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
Agnieszko, serdecznie gratuluję szczęśliwego dokocenia :-)
Życzę kociambrom szybkieji bezstresowej integracji <ok>
Wspaniałe zdjęcia
Życzę kociambrom szybkieji bezstresowej integracji <ok>
Wspaniałe zdjęcia
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Kitka, Bazyl i Eliot
Pięknie dziękuję :-) Za niezasłużony komplement (nie żebym była jakaś przesadnie skromnaFunnycat pisze:Agnieszko, serdecznie gratuluję szczęśliwego dokocenia :-)
Życzę kociambrom szybkieji bezstresowej integracji <ok>
Wspaniałe zdjęcia
To nie jest wspaniałe, wręcz fatalne, ale musiałam się orientować, żeby to uchwycić i na poprawki nie było czasu, a bardzo chciałam Wam pokazać <mrgreen>