Re: Kitka, Bazyl i Eliot
: 03 paź 2013, 17:13
Ale słodziasty Eliocik <serce> <serce> <serce> Gratuluję tak bezstresowego dokocenia :-)
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
Te słowa to miód na moje serce <serce>atomeria pisze:Jeszcze raz wszystkim dziękuję :-)![]()
Przez weekend postaram się wstawić jakieś zdjęcia.
Tymczasem dziś mija tydzień, jak Eliocik do nas przybył, a jest tak jakby był z nami od zawsze <serce>
Z naszą sunią może się jeszcze nie zaprzyjaźnił (może i dobrze, bo by się Bajzelek poczuł zazdrosny), ale pozwala się obwąchać i nawet trącić czarnym, wielkim, mokrym i zimnych nochalem <mrgreen> Tylko jak go gdzieś zaskoczy, to jeszcze zdarzają się prychania.
Poznał już chyba każdy zakamarek domu. Z kocich miejsc, to go jeszcze na regałach z książkami nie było, tych samych, które kilka miesięcy temu przyprawiały mnie o palpitacje serca, kiedy Starszaki zaczęły tam wchodzić (bo im drapak jako drabinkę dostawiłam) No i w "bocianim gnieździe" go jeszcze nie było, czyli rozecie na drapaku (zakupionym nota bene z okazji powiększenia rodziny). Tam tylko Bajzelek wchodzi, Kitka też nie i nie wiem dlaczego.
Póki co jest moim Maleństwem <zakochana> TŻ, zgodnie z umową, nie poświęca mu specjalnej uwagi, a on też zupełnie o nią nie zabiega. Za mną Eliocik biega jak mały piesek i patrzy na mnie tak, że nie mam wątpliwości, że jestem dla niego bardzo ważna <lol>
Chodzi ze mną spać i razem ze mną wstaje :-) A w nocy wystarczy tylko, że go dotknę, a natychmiast włącza mu się traktorek <serce> Zresztą za dnia jest podobnie, tylko że w nocy jest to szczególnie miłe![]()
No nie ma co - jest cudny i uwielbiam go <serce> <serce> <serce> Nie wyobrażam sobie, żebym mogła lepiej trafić.
To ja CI dziękuję <serce> <serce> <serce>EsteraR pisze:Te słowa to miód na moje serce <serce>
dziękuję
<rotfl> Z Twoją córcią i Lilu to podobnie jak ze mną i Kitunią. Nie, żeby mnie podgryzała, ale w najlepszych wypadku godnie i w bezruchu zniesie moje pieszczoty. Teraz jednak znacznie częściej po prostu zwiewa. Tak to chyba jest z tymi kocimi babami <lol>Aga G. pisze:Aga mam taką samą umowę z mężem :-) on ma już Lilu <diabeł>
A odnosnie kocich wyborow, dziś rano Lilu leżała na parapecie i mój mąż oczywiście stał przy niej i ją głaskał, za chwilę podbiegła do nich nasza córka zeby poglaskac koteczke, a Lilu oczywiscie zaczela Hanie delikatnie podgryzac, na co zbulwersowana Hania pyta TZa, dlaczego jak ty ją glaszczesz to leży spokojnie, a jak ja podejde to mnie gryzie? Na co moj maz z satysfakcja w glosie odpowiedzial, bo ja jestem jej panem a ty kolezanka
Zobaczymy jak to bedzie z Bonusiem ;)
Pięknie dziękuję :-) Za niezasłużony komplement (nie żebym była jakaś przesadnie skromnaFunnycat pisze:Agnieszko, serdecznie gratuluję szczęśliwego dokocenia :-)
Życzę kociambrom szybkieji bezstresowej integracji <ok>
Wspaniałe zdjęcia