Strona 47 z 354

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 03 paź 2013, 17:13
autor: Audrey
Ale słodziasty Eliocik <serce> <serce> <serce> Gratuluję tak bezstresowego dokocenia :-)

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 03 paź 2013, 17:33
autor: EsteraR
<lol> <lol> dziewczyny mają rację - zdjęcia super :ok:

A co do łapoczynów to też podzielam zdanie dziewczyn <mrgreen> Kitka była zazdrosna o "swojego" ukochanego <lol> <lol>

Sprzątacz misek zawsze się w domu przydaje, u mnie mam takich 3 <diabeł> wciągają wszystko co się nadaje do jedzenia... /a Kami kawałki mięsa to wsysa jak spagetti <rotfl> /
Tylko uważaj, żeby Ci się ten "odkurzacz" nie zakał :haha:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 04 paź 2013, 13:29
autor: atomeria
Jeszcze raz wszystkim dziękuję :-) :kwiatek:
Przez weekend postaram się wstawić jakieś zdjęcia.

Tymczasem dziś mija tydzień, jak Eliocik do nas przybył, a jest tak jakby był z nami od zawsze <serce>
Z naszą sunią może się jeszcze nie zaprzyjaźnił (może i dobrze, bo by się Bajzelek poczuł zazdrosny), ale pozwala się obwąchać i nawet trącić czarnym, wielkim, mokrym i zimnych nochalem <mrgreen> Tylko jak go gdzieś zaskoczy, to jeszcze zdarzają się prychania.
Poznał już chyba każdy zakamarek domu. Z kocich miejsc, to go jeszcze na regałach z książkami nie było, tych samych, które kilka miesięcy temu przyprawiały mnie o palpitacje serca, kiedy Starszaki zaczęły tam wchodzić (bo im drapak jako drabinkę dostawiłam ;-)) ) No i w "bocianim gnieździe" go jeszcze nie było, czyli rozecie na drapaku (zakupionym nota bene z okazji powiększenia rodziny). Tam tylko Bajzelek wchodzi, Kitka też nie i nie wiem dlaczego.
Póki co jest moim Maleństwem <zakochana> TŻ, zgodnie z umową, nie poświęca mu specjalnej uwagi, a on też zupełnie o nią nie zabiega. Za mną Eliocik biega jak mały piesek i patrzy na mnie tak, że nie mam wątpliwości, że jestem dla niego bardzo ważna <lol>
Chodzi ze mną spać i razem ze mną wstaje :-) A w nocy wystarczy tylko, że go dotknę, a natychmiast włącza mu się traktorek <serce> Zresztą za dnia jest podobnie, tylko że w nocy jest to szczególnie miłe ;-))
No nie ma co - jest cudny i uwielbiam go <serce> <serce> <serce> Nie wyobrażam sobie, żebym mogła lepiej trafić.

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 04 paź 2013, 13:46
autor: Aga G.
Aga mam taką samą umowę z mężem :-) on ma już Lilu <diabeł>
A odnosnie kocich wyborow, dziś rano Lilu leżała na parapecie i mój mąż oczywiście stał przy niej i ją głaskał, za chwilę podbiegła do nich nasza córka zeby poglaskac koteczke, a Lilu oczywiscie zaczela Hanie delikatnie podgryzac, na co zbulwersowana Hania pyta TZa, dlaczego jak ty ją glaszczesz to leży spokojnie, a jak ja podejde to mnie gryzie? Na co moj maz z satysfakcja w glosie odpowiedzial, bo ja jestem jej panem a ty kolezanka :D
Zobaczymy jak to bedzie z Bonusiem ;)

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 04 paź 2013, 13:48
autor: EsteraR
atomeria pisze:Jeszcze raz wszystkim dziękuję :-) :kwiatek:
Przez weekend postaram się wstawić jakieś zdjęcia.

Tymczasem dziś mija tydzień, jak Eliocik do nas przybył, a jest tak jakby był z nami od zawsze <serce>
Z naszą sunią może się jeszcze nie zaprzyjaźnił (może i dobrze, bo by się Bajzelek poczuł zazdrosny), ale pozwala się obwąchać i nawet trącić czarnym, wielkim, mokrym i zimnych nochalem <mrgreen> Tylko jak go gdzieś zaskoczy, to jeszcze zdarzają się prychania.
Poznał już chyba każdy zakamarek domu. Z kocich miejsc, to go jeszcze na regałach z książkami nie było, tych samych, które kilka miesięcy temu przyprawiały mnie o palpitacje serca, kiedy Starszaki zaczęły tam wchodzić (bo im drapak jako drabinkę dostawiłam ;-)) ) No i w "bocianim gnieździe" go jeszcze nie było, czyli rozecie na drapaku (zakupionym nota bene z okazji powiększenia rodziny). Tam tylko Bajzelek wchodzi, Kitka też nie i nie wiem dlaczego.
Póki co jest moim Maleństwem <zakochana> TŻ, zgodnie z umową, nie poświęca mu specjalnej uwagi, a on też zupełnie o nią nie zabiega. Za mną Eliocik biega jak mały piesek i patrzy na mnie tak, że nie mam wątpliwości, że jestem dla niego bardzo ważna <lol>
Chodzi ze mną spać i razem ze mną wstaje :-) A w nocy wystarczy tylko, że go dotknę, a natychmiast włącza mu się traktorek <serce> Zresztą za dnia jest podobnie, tylko że w nocy jest to szczególnie miłe ;-))
No nie ma co - jest cudny i uwielbiam go <serce> <serce> <serce> Nie wyobrażam sobie, żebym mogła lepiej trafić.
Te słowa to miód na moje serce <serce>

dziękuję :kiss:

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 04 paź 2013, 13:57
autor: atomeria
EsteraR pisze:Te słowa to miód na moje serce <serce>

dziękuję :kiss:
To ja CI dziękuję <serce> <serce> <serce> :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
Nie wiem tylko ile tych moich podziękowań jeszcze zniesiesz <lol>
Aga G. pisze:Aga mam taką samą umowę z mężem :-) on ma już Lilu <diabeł>
A odnosnie kocich wyborow, dziś rano Lilu leżała na parapecie i mój mąż oczywiście stał przy niej i ją głaskał, za chwilę podbiegła do nich nasza córka zeby poglaskac koteczke, a Lilu oczywiscie zaczela Hanie delikatnie podgryzac, na co zbulwersowana Hania pyta TZa, dlaczego jak ty ją glaszczesz to leży spokojnie, a jak ja podejde to mnie gryzie? Na co moj maz z satysfakcja w glosie odpowiedzial, bo ja jestem jej panem a ty kolezanka :D
Zobaczymy jak to bedzie z Bonusiem ;)
<rotfl> Z Twoją córcią i Lilu to podobnie jak ze mną i Kitunią. Nie, żeby mnie podgryzała, ale w najlepszych wypadku godnie i w bezruchu zniesie moje pieszczoty. Teraz jednak znacznie częściej po prostu zwiewa. Tak to chyba jest z tymi kocimi babami <lol>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 04 paź 2013, 13:58
autor: kotku
Ooo jak cudownie <hurra>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 04 paź 2013, 14:28
autor: EsteraR
Może przyjadę na rogale Marcińskie to będziesz miała okazję jeszcze raz <rotfl> <rotfl>
a ja będę miała okazję zobaczyć jak smok rośnie <lol>

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 04 paź 2013, 17:52
autor: Funnycat
Agnieszko, serdecznie gratuluję szczęśliwego dokocenia :-)
Życzę kociambrom szybkieji bezstresowej integracji <ok>
Wspaniałe zdjęcia :-D

Re: Kitka, Bazyl i Eliot

: 04 paź 2013, 19:42
autor: atomeria
Funnycat pisze:Agnieszko, serdecznie gratuluję szczęśliwego dokocenia :-)
Życzę kociambrom szybkieji bezstresowej integracji <ok>
Wspaniałe zdjęcia :-D
Pięknie dziękuję :-) Za niezasłużony komplement (nie żebym była jakaś przesadnie skromna ;-)) )

To nie jest wspaniałe, wręcz fatalne, ale musiałam się orientować, żeby to uchwycić i na poprawki nie było czasu, a bardzo chciałam Wam pokazać <mrgreen>
Obrazek