Koci świat wg Śnieżki, Fiony & Mruczki

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Cokolada
Posty: 86
Rejestracja: 26 sie 2009, 09:37

Post autor: Cokolada »

Ale cudowne koteczki <zakochana>
Awatar użytkownika
Elwira
Posty: 889
Rejestracja: 10 sty 2011, 22:04

Post autor: Elwira »

Dracanka pisze: Fionka ma piękne kształty, na zdjęciach wygląda na taką masywną,
Śnieżynka , choc uroda jej niebywała, najdelikatniejsza się wydaje jak śnieżynka ;-))
Wszystkie świetne! :kotek: :kotek: :kotek:
Hi hi :) z wyglądu może i Śnieżka jest najdelikatniejsza :) ale z charakterku to szatan wcielony (jest najmniej delikatna z wszystkich trzech). Zawsze po mnie skacze, także z rozpędu, najgorzej jak wskakuje na mój brzuch. Żaden inny kot tak nie robi, Fiona i Mruczka jak do mnie przychodzą to wchodzą bardzo delikatnie (NIGDY PO MNIE NIE SKACZĄ) szczególnie Fiona jest delikatna i nie lubi jak się ją ściska, przytula mocno, bądź mocno głaszcze. Fiona lubi bardzo ale to bardzo delikatne głaski. A Śnieżka wręcz przeciwnie, bardzo mocno się łasi, skacze po mnie (raz w nocy skoczyła mi na głowe, biegła za Fioną i odbiła się na mojej głowie tylnimi łapkami, tak mnie podrapała aż poczułam jakby mi ktoś skóre na głowie ciął, taką brzudką ranę mi zrobiła -naszczęście we włosach a nie na twarzy to nie było widać). Najczęściej też to ona mnie drapnie podczas zabawy. Ile razy z pośpiechu i niezdarności coś narozrabiała, ile razy widziałam jak się uderzyła w coś biegnąc z rozpędzona :). Mi się wydaję, że lekarz miał rację, że białe kotki często mają wadę słuchu lub wzroku, bo ona czasem tak się zachowuje jakby była zdezorientowana i głową tak kręci szybko, jest bardzo płochliwa na różne dźwięki...
Przez to jej wariackie zachowanie nie mogę spać z kotami :(... I nie mogę być niesprawiedliwa i tylko ją zamykać w kuchni, więc wszystkie muszą spać w kuchni...
Ostatnio jak miałam wolne to zasnęłam z nimi, Fiona i Mruczka spały obok nóg, a Śnieżka wcisnęła się jak najbliżej pańci bo ona bardzo lubi się przytulać, jak się obudziłam to miała głowę na mojej poduszce i była przytulona do mnie całymi plecami :).

Chyba kociaki się bardziej wyciszyły po sterylizacji, bo nie goniły od 4 rano, tylko zaczęły się ruszać od 6, 7. Muszę się Wam przyznać, że jestem bardzo niedobra z rana jak mnie ktoś budzi a ja jeszcze czuje się nie wyspana, więc dopóki sobie tam mruczą i dreptają jest ok, ale jak tylko zaczynają drapać po drzwiach, biegać i skakać tak wcześnie to Pańcia krzyczy głośno "CICHO!!!! ĆĆĆćććććććć!!!!!!!!!", a jak drapią łóżko i nie reagują na słowa to rzucam poduszką w stronę delikwenta i chyba zaczęły powoli pojmować bo ostatnio poszły się bawić do kuchni ;) :) moje kochane :kotek: :kotek: :kotek: ....

Ok. Kończę te wywody bo się pamiętnik z tej stronki zrobi ;)....
Dobranoc :).
emila555
Posty: 52
Rejestracja: 24 lip 2011, 00:09

Post autor: emila555 »

Jak fajnie, 3 dziewczynki w domu <zakochana> Wszystkie 3 jednakowo cudne - najfajniesze jest to, że każda inna :-D Czy taki układ się dobrze sprawdza? Tzn. , żadna nie czuje się mniej lubiana przez 2 pozostałe? Wybacz, jeśli o tym pisałaś - jestem tu nowa :-P
Awatar użytkownika
Elwira
Posty: 889
Rejestracja: 10 sty 2011, 22:04

Post autor: Elwira »

emila555 pisze:Jak fajnie, 3 dziewczynki w domu <zakochana> Wszystkie 3 jednakowo cudne - najfajniesze jest to, że każda inna :-D Czy taki układ się dobrze sprawdza? Tzn. , żadna nie czuje się mniej lubiana przez 2 pozostałe? Wybacz, jeśli o tym pisałaś - jestem tu nowa :-P
Zwykle wszystko jest ok. Nawet bym powiedziala ze odkád Mruczka jest z nami, to sié wszystkie ladnie uzupelniaja.
1. Sniezka jest bardzo zywa i nieraz jak byly tylko dwie, zameczala Fione, az ta chodzila niezadowolona i nerwowo ruszala ogonem. Odkád jest Mruczka, to Sniezka sie bawi takze z nia, wiec Fiona bym powiedziala jest bardziej zadowolona :).
2. Mruczka potrafilaby caly dzien spac i nic sie nie ruszac gdyby nie Sniezka ktora przychodzi do niej po dluzszym czasie, zaczyna ja lizac az wreszcie delikatnie gryzc az zaczynaja sie bawic.
3. Gdyby nie Fiona i Sniezka to prawdopodobnie Mruczka nie przychodzila by do mnie na kolana, i spalaby w kuchni caly czas na swoim kocim drzewku (drapaku). Zreszta i teraz czasem jej szukam bo sie gdzies schowa i zasnie (moze czasem ma dosc Sniezki i przed nia sie tak chowa ;))... Kiedys szukalam jej wszedzie, nie moglam nigdzie znalezc, az sié okazalo ze znalazla sobie miejsce w szufladzie i tam sobie spi :)... Oczywiscie jak tylko Sniezka zauwazyla to tez zaczela tam wlazic wiec Mruczka przestala tam spac ;)...
Awatar użytkownika
mevik
Posty: 124
Rejestracja: 25 sty 2011, 17:40

Post autor: mevik »

Ale się fajnie czyta opowieści o futrzanych damach. Ostatnio też doznałam szoku, kiedy to Jotka - wariatka skoczyła na mnie ( w nocy ) całym swym ciężarem z najwyzszej półki !!! Brak delikatności i wyczucia czasu <lol> Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Elwira
Posty: 889
Rejestracja: 10 sty 2011, 22:04

Post autor: Elwira »

mevik pisze:Ale się fajnie czyta opowieści o futrzanych damach. Ostatnio też doznałam szoku, kiedy to Jotka - wariatka skoczyła na mnie ( w nocy ) całym swym ciężarem z najwyzszej półki !!! Brak delikatności i wyczucia czasu <lol> Pozdrawiam
|Dokladnie :). Ciekawe która u Ciebie byla wtedy godzina jak kotek na Ciebie wskoczyl??? U mnie byla 2 w nocy :axe: ....
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

U mnie to standard. Brysia mi tak bardzo często robi. Środek nocy, a ona wchodzi na szafkę przy łóżku i potem skok na mnie. Skutecznie oduczyła mnie spania na plecach <lol>
Jak takie 5,5 kg skoczy w nocy na brzuch to dopiero można dostać zawału.
Awatar użytkownika
Cokolada
Posty: 86
Rejestracja: 26 sie 2009, 09:37

Post autor: Cokolada »

Miałam raz podobnie szukałam mojego miśka chyba z pół godziny, wystraszyłam się nieźle, nawet zajrzałam czy czasem nie zamknęłam go w lodówce <lol> Panikara ze mnie straszna <mrgreen>
W końcu znalazłam go zwiniętego w kuleczkę w szafie, najpierw w ogóle nie było go widać tak się tam zainstalował <lol>
A co do skakania w nocy, to też to przerabiałam <lol> Ze mną Maks raczej spać nie chce, co innego z moją mamą :-D Ale przychodzi czasem w nocy i sprawdza czy śpię, tzn. staje dwiema przednimi łapkami na moim łóżku i mnie obwąchuje <mrgreen>
Pamiętam, że kiedy był mały, to często do mnie przychodził, kładł się przy mojej szyi i zaczynał mruczeć, co skutecznie uniemożliwiało mi zaśnięcie <diabeł>

Więcej zdjęć! :hammer:
Awatar użytkownika
Elwira
Posty: 889
Rejestracja: 10 sty 2011, 22:04

Post autor: Elwira »

Sonia pisze:U mnie to standard. Brysia mi tak bardzo często robi. Środek nocy, a ona wchodzi na szafkę przy łóżku i potem skok na mnie. Skutecznie oduczyła mnie spania na plecach <lol>
Jak takie 5,5 kg skoczy w nocy na brzuch to dopiero można dostać zawału.


Wow <shock>

Cokolado :) to też masz fajnie ze swoim Maksikiem :) :] hihi... Ja też mam problem z zaśnięciem kiedy tak przychodzą i mruczą :) ;), chyba ze jestem padnięta tak jak ostatnio to zasnęłam bez problemu a obudziłam się obejmując Śnieżkę ;) hihi.
Coś jak na tym zdjęciu, tylko że tym razem ją objęłam ;) hiihi....
Obrazek
Ps: podkreślam że to stare zdjęcie. Śnieżka tutaj miała może z 3 miesiące.
Awatar użytkownika
Cokolada
Posty: 86
Rejestracja: 26 sie 2009, 09:37

Post autor: Cokolada »

Jeju, uwielbiam takie zdjęcia, są przesłodkie <zakochana>
Zablokowany