Strona 49 z 299

: 11 kwie 2012, 18:29
autor: kotku
<lol> Hehe. No to może powiem kilka słów o pięknej sąsiadce...
Sąsiadka, potocznie zwana Lilką, tak naprawdę nazywa się Rita Złoty Sen*PL i jest przedstawicielką rasy Maine Coon w kolorze niebieski szylkret (ale jestem mądra, nie?).
Lilka (Rita Złoty Sen - przyp. red.) jest półtoraroczną, wysterylizowaną kotką naszych sąsiadów mieszkających vis a vis. W ogóle w naszym maleńkim bloczku mamy całkiem nieźle rozbudowaną kocią infranstrukturę, gdyż piętro niżej mieszka Tigi - przedstawiciel rasy syberyjskiej, rudy jak płomienne zorza, że pozwolę sobie na takie poetyckie porównanie.
Mamy zwyczaj, że gdy ktoś wyjeżdża z sąsiedztwa i zostawia kotka w domu, to ciocie i wujkowie się opiekują futrzakiem - karmią, czyszczą kuwetę i spędzają czas. Kiedyś przynajmniej dwie godziny dziennie siedziałam u Tigiego i czytałam mu książkę żeby mu smutno z samotności nie było :kotek:

Tosiek jest już blisko zaprzyjaźniony zarówno z Tigim jak i z Lilą... a nawet jak widać chyba między nim a szylkretową sąsiadką coś "zaiskrzyło" <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> <serce>
Może przestanie go w końcu tyle podgryzać, bo powiem Wam, że dziołcha choć do ludzi lękliwa, to swój charakterek posiada.

Całkiem fajny bengalsko-dachowcowy brytek nam się trafił. Podróże lubi, wszystko zjada, żołądek ma odporny, innych kotów i ludzi się nie boi... Żywy, ruchliwy, jednocześnie przytulajski i całuśny. A taka byłam przerażona na początku, że nam wszystko zniszczy i mąż mnie z futrem z domu wyrzuci... wprawdzie firanki mamy do wymiany, a cukiernica raczej nie zmartwychwstanie - to nic nie szkodzi. Mąż ze stratami się pogodził i nawet Tosisława pokochał... oboje pokochaliśmy. Nie wiem jak mogłabym żyć bez niego. A te pryszcze co mi zaczęły wyskakiwać na plecach leczę telfastem <mrgreen> i żyję. O.

Ale się rozpisałam, przepraszam, lecz nie mogłam się powstrzymać. Dziękujemy, że znalazło się dla nas miejsce na forum, w gronie tak zacnych właścicieli i hodowców cudownych kotów brytyjskich. :roza:

: 11 kwie 2012, 19:24
autor: Ania_83
Nic dziwnego że pokochaliście Tosieńka bo kochany i cudowny z niego kociak.

Super też że macie takich sąsiadów i tak możecie na siebie liczyć w opiece nad futerkami bo to bardzo ważne. Cieszę się że tak pokochaliście futerko. Ja też miałam lekkie obawy przed przybyciem Lunki (bo nigdy nie miałam styczności z kotami) ale to była moja najlepsza decyzja ostatnich lat <mrgreen>
Nic ująć, nic dodać - zwyczajnie przepadłyśmy <lol>

: 11 kwie 2012, 19:38
autor: Sonia
Kotku tutaj wszystkie kociaki są wspaniałe i wyjątkowe i nie ma absolutnie różnicy, czy kotek z arystokracji się wywodzi czy z linii europejskich, wszystkie tutaj kochamy. A Tosiek to przecież wiadomo, że jest najbardziej wyjątkowy bo europejsko-bengalsko-brytyjski-dachowiec, a nie tam jakiś nie wiadomo kto.
Mizianki i czochranki proszę ode mnie przekazać Tośkowi :kotek:

: 11 kwie 2012, 19:49
autor: Julcik
Kotku pięknie napisane o Tośku :-)
I jak się czyta to widać,że go kochasz mooocno :-)
A,że Antonii to jest jedyny w swoim rodzaju to od początku wiadome było. Chyba nigdy w to nie wątpiłaś, prawda? ;-))

: 11 kwie 2012, 22:22
autor: Giovanna
Dzień bez czytania o Tośku to dzień stracony!
Dla Tośka :kotek:
Dla Ciebie :kiss:

: 11 kwie 2012, 22:33
autor: manita
Tosiek chłopaku jesteś kot idealny :ok:

: 12 kwie 2012, 01:06
autor: Bartolka
Tacy sąsiedzi to skarb :-) A Te wszyskie cudowne cechy jakie Tosiek posiada to nagroda za Twoje serce, jakie od pierwszych chwil mu okazałaś :-) Ciekawa jestem , jak Was wita po dłuższej nieobecności, bo na obrażalskiego to on mi nie wygląda <mrgreen> Głaski dla Tośka :kotek:

: 12 kwie 2012, 07:37
autor: bea
wspanialy post z rana przy porannej kawce dla Toska :kotek:

: 12 kwie 2012, 07:44
autor: Agnieszka7714
Pięknie piszesz o swoim Tośku i tak jak wspomniała Sonia, wszystkie koty są przez nas kochane.
Zazdroszczę takich sąsiadów, to skarb i jaka przyjemność wiedzieć, że masz na kogo liczyć.

: 12 kwie 2012, 08:49
autor: Hann
Ja chcę takich sąsiadów :hammer: Przeprowadzam się do Ciebie <mrgreen>