Strona 50 z 205

: 07 cze 2010, 23:05
autor: Ula
i było Luneczke zostawiać?????Ona widocznie tymi choróbskami tak MIŁOŚĆ objawia <?>
:kotek: dla Koteczki

: 07 cze 2010, 23:53
autor: Dorszka
Luniaku... :kotek:

: 08 cze 2010, 08:07
autor: Dorota
głaski dla Dziewczynki :kotek:

i oby tylko "klocek" ze sznurkiem wylazł :-|

My chyba do końca sobie sprawy nie zdajemy jak nasze Futra przeżywają rozstania z nami. Niby tak jest wszystko normalnie , tak im na nas nie zależy a w gruncie rzeczy cierpią strasznie. :hug:

: 08 cze 2010, 08:43
autor: kizior
:kotek:

: 08 cze 2010, 09:13
autor: Montana
No i się znowu podziało :-(

Miłego wypatrywania w kuwecie - też zauważyłam, że to bywają magiczne chwile i czasem człowiek (wydawałoby się, że już poważny) cieszy się jak mops <oops>
Trzymam kciuki aby ten sznurek bezkolizyjnie "przemknął" przez układ i "się wydalił" :kotek:

Zakraplanie świtem bladym... oj, oj... ciężko... ale trzeba.

: 08 cze 2010, 09:32
autor: Sonia
Głaski dla kotka, żeby szybko do zdrówka powrócił :kotek:

: 08 cze 2010, 09:44
autor: Renia
Lunka popwiedz Pani co z tym sznurkiem jest, bo teraz to ona odchodzi od zmysłów i się martwi <!>
A pewnie i Twoja Mama przeżywa teraz ciężki stres...
:kotek:

: 08 cze 2010, 09:56
autor: maga
O rany, trzymam kciuki by sznurek szybko sie znalazł. Moze jednak go nie zjadla ja martwiłam się, że mój diabelek zjadł wstązkę bo znikneła (była panika i wet), ale po jakimś czasie znalazlam ja pod dywan upchnietą ...na całe szczęście.
Kotuchy stresa przezywaja jak nas nie ma w poblizu. Ja staram się przed wyjazdami karmić je scanomuną by podnieśc odporność. Sprawdza się :).
Trzymam kciuki za Luniaka :kotek:

: 08 cze 2010, 11:05
autor: Pola
Ojoj, się porobiło znów :kotek: dla Lunki głaski !

: 08 cze 2010, 16:01
autor: martha
Luniaku, zdrowiej :kotek: