Strona 50 z 431
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 15 mar 2014, 12:43
autor: Betuś
Tak dwa oblicza <lol>
Wczoraj wchodzenie na stół uznał za świetna zabawę. Pan tak śmiesznie biegał wokół stołu. Kocisko miało niezły ubaw <lol>
W środę idziemy do weta, zeby sprawdzić co z ta zmiana na skórze. Obserwuje, ze zmienia sie to w takiego strupka i ładnie zasycha. Jestem dobrej mysli, ale do środy bede jeszcze czuć niepewność. Narazie wiem, ze grzyb sie nie rozwinoł.
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 17 mar 2014, 00:04
autor: Hebe
Na pewno okaże się że to nie był grzyb i wszystko wróci do normy
Chyba większość naszych maluchów ma dwa oblicza... :-) Nasza niunia ma to samo

Kochany przytulak, albo dzikus polujący na nasze nogi,wskakujący gdzie się da..i gdzie się nie da...

Czyste szaleństwo <rotfl>
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 17 mar 2014, 07:14
autor: Audrey
Wow. Dwa wcielenie kota Forresta. <serce> <serce> <serce>
Super zdjęcia. <serce>
Trzymam mocno kciuki za dobre wieści w środę. <ok> <ok>
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 17 mar 2014, 09:02
autor: MoniQ
Dr Forrest i Mr Forrest

Przynajmniej nie ma nudy

Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 17 mar 2014, 19:41
autor: Fusiu
<rotfl> <rotfl> fajne zdjęcia. Forest rozbrajający w pozie "groźnego" kotka <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 17 mar 2014, 22:01
autor: Kathi
Betuś pisze:
W środę idziemy do weta, zeby sprawdzić co z ta zmiana na skórze (...)
I nas tez czeka wizyta u weta <shock> (kastracja) - bedziemy mocniutko trzymac kciukasy <ok> bo jest za co - za slodkiego

i kochanego Forresta <!> <zakochana>
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 18 mar 2014, 09:22
autor: Betuś
Dziekuje Wam za wsparcie
Mysle, ze do jutra nic sie nie zmieni i wszystko bedzie dobrze.
Kathi, trzymaj sie. Nas tez czeka kastracja. Na pewno bede to przeżywać, ale trzeba sie trzymać dobrych myśli :-)
Forrest zrobił sie bardzo przytulaśny. Prosząc o pieszczoty przewraca sie z lewej strony na prawą i wypina brzucholka. Zawsze nas żegna kiedy rano wychodzimy a po powrocie z pracy i dzieci z przedszkola leci do nas taki strasznie zaspany <lol> Do tego jest bardzo inteligentny. Aportuje i doskonale nas rozumie :-) Tak sie ciesze, ze sie do nas przywiązał i jest z nami szczęśliwy. No a my na jego punkcie to mamy kompletnego bzika :-)
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 18 mar 2014, 11:48
autor: Becia
Betuś, z pewnością wszystko będzie dobrze. Musi być

<ok> <ok> <ok>
Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 18 mar 2014, 13:30
autor: Hebe
Pewnie,że będzie dobrze,innej opcji nie ma

Re: FORREST - sreberko z Łodzi
: 18 mar 2014, 17:03
autor: Betuś
No cóż cierpliwość nigdy nie była moja najmocniejszą strona... Już dzis bylam u weta. Dobra wiadomość to taka, ze grzyba nie ma. Troche gorsza to taka, ze jezeli Forrest bedzie to lizal to sie nie zagoi i moze byc gorzej. Rozwiązaniem moze byc kołnierz, ale to takie nie fajne... Narazie dostalam maść o dosc szerokim spektrum działania i mam pilnować, zeby tego nie lizal. Jednak jak upilnować jak nas nie ma?
Nadal nie wiadomo co bylo przyczyna tej zmiany, ale diagnoza pierwszego lekarza była błędna wiec ciesze sie, ze przynajmniej teraz jest pod dobra opieka.
Dziekuje Wam za te kciuki. TO DZIAŁA <ok>