Agusia :-) dzięki za pamięć
Nie mam niestety nowych fotek. Wstawiam kilka zrobionych tuż przed naszym urlopem. Może jak się trafi jakiś ładny jesienny dzień, to obfotografuję bliźniaki.
Muszę Wam jeszcze napisać, że Carlos od paru miesięcy niesamowicie się zmienił. Kiedyś dał się pogłaskać max 2 razy i szedł w inne miejsce, a teraz :-) ..... w życiu bym się nie spodziewała, że taki pieszczoch się z niego zrobi. Nie można obok niego zwyczajnie przejść, bo zawsze domaga się pieszczot. Wyciąga łapki w stronę idącej osoby albo wydaje takie śmieszne odgłosy, żeby czasem go nie ominąć. Codziennie ok. południa dopomina się, żeby go uczesać (elegant <lol> ) A jak wstaję od biurka i mówię do niego, że idziemy po szczotkę, to mnie wyprzedza, dosłownie galopuje do drugiego pokoju w stronę szuflady, gdzie trzymam szczotkę :-)
Przychodzi też do mnie każdej nocy na głaskanie. Budzi mnie, stukając łapką w nogę, no i muszę miśka wymiziać. Taaaaaaki jest kochany <serce>
Tylko Bellcię ostatnio podgryza i przygniata łapą (niby w zabawie), ale szkolę łobuziaka, że tak nie wolno. Belluchna najpierw go zaczepia, a potem trzeba ją ratować z opresji
