Strona 51 z 205
: 08 cze 2010, 18:28
autor: mimbla
Trzeba było poprosić Mago o spaghetti bolognese, a nie posiłkować się kordonkowym półśrodkiem... co za Luniak...
Rzadko ostatnio zdarza mi się trzymać kciuki za kupala <mrgreen>
<ok>
: 08 cze 2010, 20:14
autor: Mago
Dzięki dziewczyny za wsparcie <pokłon>
Mam nadzieję, że wychodzimy na prostą. Kupa została dziś zrobiona. Mówię Wam, kupal jak marzenie <lol> ale bez sznurka
Nic nie poradzę, muszę czekać i obserwować Luniaka. Tak bym chciała, żeby to nie miało poważniejszych konsekwencji.
Miś póki co odsypia wizytę u "dziadków". Apetyt nawet dopisuje, tylko mało pije wody. Chyba już fiksuję od tych zmartwień ale popoiłam ją dziś wodą przy pomocy strzykawki. Jeszcze mi się odwodni.

: 08 cze 2010, 20:35
autor: Vanicca
Biedny Luniak

.
Trzymam kciuki za kupal ze sznurkiem

.
: 08 cze 2010, 22:20
autor: asiek
Zdrówka kociaczku i oddaj w końcu ten sznurek

Prawdą jest że chyba z dziećmi było łatwiej <lol>
: 08 cze 2010, 22:23
autor: maga
Ja się powtórzę ... może tego sznurka wcale nie zjadła.
kciukam
: 08 cze 2010, 22:26
autor: Agathea

dla Luniaka
: 08 cze 2010, 22:37
autor: Mago
maga pisze:Ja się powtórzę ... może tego sznurka wcale nie zjadła.
Może tak być, choć sznurek nie został odnaleziony.
Że tak powiem, z każdym "ładnym" kupalem będę spokojniejsza <lol>
: 08 cze 2010, 22:38
autor: Agathea
to ja też pokciukam za ładnego kupala

: 09 cze 2010, 05:08
autor: basienka
A ja myślę, że sznureczek Lunka schowała w jakiejś czarnej dziurze, żeby wyrównać rachunki za zostawienie futerka samego, bo jeżeli ona się martwiła o pancię to niech teraz pancia pomartwi się o nią <roll>
A tak na serio to bardzo mocne kciuki za zdrówko dla pięknego futerka i same ładne kupalki

i niech się już nie wygłupia z tym chorowaniem bo zaraz jej pani się pochoruje od tych zmartwień i ko będzie w tedy Luniaczka rozpieszczał

: 09 cze 2010, 07:43
autor: Mago
basienka pisze:A ja myślę, że sznureczek Lunka schowała w jakiejś czarnej dziurze, żeby wyrównać rachunki za zostawienie futerka samego, bo jeżeli ona się martwiła o pancię to niech teraz pancia pomartwi się o nią <roll>
Taa... pańcia Luniaczka to już siwiutka jak gołąbek od tych zmartwień.
Dzięki za kciuki, zawsze to raźniej :-)