Limonka pisze:Co tam słychać u bursztynookiej? Nadal trenuje na rowerze? <mrgreen>
Limonko, a leżenie pod rowerem się liczy...? <mrgreen>
Żartujemy ;) Amisia trenuje niezmiennie i bardzo regularnie (w przeciwieństwie do mnie niestety <roll> ), wychodzi na najwyższą część rączek "kierownicy" i kombinuje czy nie da się jeszcze gdzieś wyżej

Ale się nie da <mrgreen>
A poza tym to u nas generalnie KUPA <suchy>
I to bynajmniej nie w przenośni tylko dosłownie, bo ostatni czas wypełniały nam głównie Amisiowe perypetie kuwetkowe

Powody perypetii zapewne pokarmowe gdyż poza luźną koopką Amisi nie było nic, biegała, zaczepiała i głupotki jej się trzymały jak zwykle. "Winny" wstępnie ustrzelony i najprawdopodobniej jest to bezzbożówka, chociaż ciągle ciężko mi w to uwierzyć, bo Ami jadła ją domieszaną do Kittena już kilka miesięcy, a tu przy odstawianiu stopniowym nagle rewolucja <shock>
Za nami trochę nerwów, obrażanie się kota po pojeniu Smectą przez niedobrą matkę, ale mamy nadzieję że już wychodzimy na prostą... Ami chrupie Gastro jeszcze przez chwilkę żeby jelitka odpoczęły i będziemy szukać jedzonka które będzie dobrze tolerować.
Także wybaczcie nam Ciocie ostatnią nieobecność (postaramy się za niedługi czas uzupełnić zaległości w waszych wątkach <roll> ) i potrzymajcie prosimy kciuki za Amisiowy brzuszek
