Witam przedswiatecznie <mrgreen>
U mnie z choinka porazka na calej linii. Najezdzilam sie, zeby kupic pluszowe i szydelkowe ozdoby, wybralam niezbyt duza choinke i myslalam, ze jakos to bedzie...
No i bylo, ale nie tak jak to sobie umyslilam <strach>
Od pierwszego momentu nie moglam nic zrobic z ta choinka, bo stala sie najwieksza atrakcja w domu <lol>
Nie udalo mi sie zawiesic nawet jednej bombki, bo asystenci od razu oferowali swoja pomoc przy poprawkach
Gdy po godzinie fascynacja na chwile minela, a koty spaly wymeczone szalenstwami, podeszlam do choinki i chcialam poprawic galezie, ktore wygladaly jak po przejsciu tornado.
Gdy tylko skonczylam i dumnie spojrzalam na swoje dzielo, musialam niestety przyjac gorycz porazki na klate, bo asystenci stwierdzili, ze ich pierwotne wyobrazenie o choince bylo zdecydowanie lepsze niz moje! <mrgreen>
A wiec choinki nie ma i chyba nawet nie mam sily probowac dzisiaj ponownie <lol>
Moze za rok bedzie lepiej
