Strona 52 z 178

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 21 paź 2015, 06:58
autor: Luinloth
Kciuki za zdrowe kocie brzuszki <ok> <ok> <ok>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 21 paź 2015, 08:29
autor: yamaha
Oj, kociaczki, nie chorowac prosze :kotek: :kotek: :kotek:

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 21 paź 2015, 08:54
autor: Beate
Za brzuszki <ok> <ok> <ok>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 21 paź 2015, 09:08
autor: Kasik
To może być faktycznie jakiś wirus :((((
Jak dzisiaj kotki się czują? Jedziecie do weta?
Kciuki zaciskam <serce> <ok> <ok> <ok>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 21 paź 2015, 09:39
autor: Fusiu
Ojej. Trzymam kciuki wielkie za brzuszki. :kotek: :kotek:

Możesz podać futerkom Smectę. Ja ją rozpuszczam w 8 ml wody i dzielę na 3 (wychodzi ok niecałe 3 ml, pomagam sobie miarką ze strzykawki ) i to podaje 3 razy dziennie -do 3 dni. To poradziła mi kiedyś nasza Danusia, i jest to bardzo przydatne. Kiedyś wet mówił mi,że nasz węgiel też się nada na zahamowanie biegunki.

Niejednokrotnie jest tak,że małe problemy przychodzą po jakimś czasie po dokoceniu. Nie denerwuj się kochana, wszystko się unormuje.

Jak się brzuszki uspokoją troszkę wprowadź coś na odporność, i dodatkowo może Fenisil F, bo on oprócz dawki potrzebnej lizyny wycisza ładnie koty.

Dawaj znać co i jak. Mam nadzieje,że wizyta u weta nie będzie potrzebna <ok>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 21 paź 2015, 10:51
autor: asiak
Ojej, biedne kotusie... żeby jak najszybciej brzuszki się naprawiły <ok> <ok> <ok>

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 21 paź 2015, 10:56
autor: norka
za zdrówko kotełków.... <ok> <ok> <ok>
:kotek: :kotek: :kotek:

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 21 paź 2015, 10:57
autor: maga
Jeśli są osowiałe to pokazałabym wetowi. Bo ze zwykłą niestrawnością szybko można sobie poradzić odstawieniem mokrego, smecta lub preparatem na rozwolnienia specjalnie dla kotów np diarsanyl. Ale jeśli nie przechodzi to wet.
Osowiałość sugeruje gorączkę to już co innego. Wet sprawdzi co tam w brzuszku i jaki ich stan ogólny.

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 21 paź 2015, 10:57
autor: asiak
Elsa, jak znajdziesz chwilkę, daj znać jak koteczki :kotek: :kotek: :kotek:

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

: 21 paź 2015, 11:55
autor: elsa
Bardzo dziękuję dziewczyny za cenne rady, wszystko zanotowałam i skonsultuję tez z wetem. Bo my byliśmy już wczoraj, nie czekaliśmy. Mamy klinikę niedaleko, a że bardzo martwiły mnie Soni wymioty, bo ona ciągle wymiotowała, to o 23 ruszyliśmy, w domu byłam z powrotem o 0.30, do tego nie mogłam zasnąć, a pobudka 5.30. No ale kotki najważniejsze, ja się jeszcze wyśpię.

Sonia dostała kroplówkę i leki, dzisiaj o 9 mój mąż był na kolejnej dawce, a ja pojadę na 20. Wetka powiedziała, że ona by krwi nie pobierała, bo nie ma na obecną chwilę takiej potrzeby, że teraz mamy zbadać kał. S mój zawiózł rano Soni i Kostka, oba luźne, ale powiedziała, że taki w żwirze się nie nadaje i że mamy włożyć do kuwety folię spożywczą...taaa już to widzę, jak koty na to robią <diabeł> A więc wczoraj po powrocie stan Soni się polepszył, bo nie wymiotowała, dzisiaj zjadła i dużo piła. Gorączki nie miała w ogóle - dziwne, co? Kostek wczoraj się rozkręcił, u niego tylko kupale luźne, więc póki co nie ciągaliśmy go ze sobą. Sonia jest zaszczepiona odpornościowo jeszcze u Lilii, a w domu mam Scanomune, więc jeszcze dzisiaj podam - tylko czy Sońci też?

Dziękuję za wsparcie <serce>

Chociaż Romcia ma się super <serce> Dziwne to wszystko!