Ja pomyślałam o czymś na uspokojenie. Forrest dostawał ziołową pastę, której nazwy zapomniałam. Jak ja znajdę to napisze.
Możesz jeszcze przemyśleć krem RC CALM. Na pewno by pomogła.
Biedna Pyza <serce> <serce>
Miss_Monroe pisze:Należy pamiętać, że Feliway nie działa od razu po wetknięciu do gniazdka. Potrzeba trochę czasu.
No właśnie... może jednak Kalm Aid dodany do karmy zadziała szybciej?
Ja to mu dawalam od razu do pyska. Po 40 min był juz spokojny, ale zachowywał sie normalnie. Wet przekonał mnie, ze preparat jest bezpieczny (ziołowy) i można go długo podawać.
Wystraszyłam się teraz na serio, bo u nas w sierpniu się szykuje remont, wiedziałam, że łatwo nie będzie ale boję się że będzie gorzej niż zakładałam....
A moze warto sprbowac z obrożą feromonową na czas remontu, tylko trzeba zapytać wetki, czy nie drażniłaby ranki na szyjce. Obróżka działa prawie natychmiastowo, dużo osób ją chwali. W taka pogodę feliway wyparowuje przez otwarte okna...
Ranka goi się pięknie, zostawiamy Pyzie włączone radyjko, jeśli musimy oboje wyjść z domu i chyba faktycznie remont przestał być taki straszny i hałaśliwy uffff :-)
Mimo wszystko Pyza z wygoloną szyją nie prezentuje się najlepiej, więc zgodziła się na zrobienie tylko takiego zdjęcia...