Strona 54 z 59

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 23 lut 2013, 23:59
autor: Agnes
puk puk :hidden: już dwa miesiące minęły, od ostatnich wieści. Co u Was?
Wiewiórki na pewno pięknie porosły... :-)

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 19 mar 2013, 14:07
autor: Becia
Co tutaj tak cichutko :hidden: Co słychać u czekoladowo-cynamonowego dueciku?

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 23 kwie 2013, 22:09
autor: Amber
Strasznie mi milo dziewczyny, ze ktos o nas pamieta :-)

Dawno nas nie bylo... A to praca, a to wyjazdy, a teraz w ostatnim czasie tez nie mialam czasu na nic.

U nas tak srednio :((((
O ile Brownie czuje sie super, bardzo dobrze rosnie, je za dwoch, to z Casim mamy ostatnio ciezkie chwile ;-(
Zaczelo sie od dywanika z Ikei, takiego z dlugim wlosiem. Wszystko bylo OK, az pewnego rau kociaste znalazly sobie zabawe, Brownie wyciagal te wlosy, a Casi je zjadal...
Nie widzialam tego, dopiero jak Casi zwymiotowal te wlosy, to skojarzylam pewne fakty. Potem na drugi dzien znowu zwymiotowal i kolejny raz i pojechalam z nim do weterynarza.
Tam mial zrobione przeswietlenie i podany kontrast ale wszystko wygladalo dobrze. Dostal wiec antybiotyk i przez 10 dni jak bral antybiotyk wszystko bylo OK.
Antybiotyk sie skonczyl i Casi zaczal znowu wymiotowac, tak przecietnie raz na 1-2 dni. Zabralam go wiec znowu do weterynarza i zrobiono mu USG. USG wykazalo, ze ma bardzo powiekszone wezly chlonne w zoladku. Jednak pani weterynarz zalecila kuracje antybiotykiem (dwoma na raz) i powiedziala, ze jest szansa, ze ten antybiotyk to wyleczy. Przez 2 tygodnie Casi jadl tylko sucha karme dla wrazliwych brzuszkow i dostawal dwa antybiotyki. Bylo dobrze, nie wymiotowal, ciagle byl aktywny, bawil sie z Brownisiem, przychodzil na kolana, wszystko wygladalo super.
Jedyne co zaobserwowalam, ze troszke zmizernial, mniej jadl, siersc nie byla juz taka ladna jak kiedys i zaczal odstawac wielkoscia od Brownisia (wczesniej mimo roznicy ok. 2 miesiecy byli podobni wielkoscia).
Jak antybiotyk sie skonczyl, jeszcze przez 3 dni bylo dobrze, ale od soboty znowu zaczal wymiotowac, niedlugo po zjedzeniu.
Postanowilam nie czekac i wczoraj zawiozlam go do kliniki. Tam ponownie zrobiono mu USG i wezly chlonne nadal sa bardzo powiekszone.
Wiec weterynarz zdecydowal sie go otworzyc. Wczoraj Casi mial operacje. Wszystkie narzady wygladaja normalnie, sprawdzili czy ewentualnie nie ma gdzies tych wlosow z dywanika i nie ma, tylko te powiekszone wezly w zoladku :(((( Pobrano mu dwie probki do badania i wyslano do laboratorium i teraz czekamy na wyniki.
Szkoda mi bardzo mojego kotunia. Dzisiaj odebralam go z kliniki, przez chwile nosil kubraczek, ale niestety obsiusial go i zmienialam mu go na kolnierz. Nie umie sie odnalezc w tym kolnierzu, chodzi do tylu, probuje zdjac, mam nadzieje, ze sie przyzwyczai...
Niestety jak tylko go przywiozlam z kliniki, to zjadl troszke i zwymiotowal... Oby antybiotyk znowu zaczal szybko dzialac.

Lekarze mowia, ze to wszystko jest troche dziwne, bo wyniki krwi ma bardzo dobre, nie ma w nich nic niepokojacego, zachowuje sie normalnie, jest aktywny. Podejrzewaja, ze to moze byc jakas ostra infekcja, ale moze tez cos gorszego :((((

Teraz pozostaje nam czekac na wyniki.
Casi dostal nowa karme, Royal Canin Hypoallergenic.

Bardzo sie martwie, ale staram sie byc dobrej mysli.

A to Casi dzisiaj po powrocie z kliniki:

Obrazek

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 23 kwie 2013, 22:20
autor: Nadialena
Casi, koteczku wracaj do zdrówka :hug: :hug: :hug:

Oby jak najszybciej się polepszyło :kwiatek:

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 23 kwie 2013, 22:36
autor: Agnes
Amber, przykro mi, że tak się dzieje, nie takich wieści się spodziewałam :hug: mam nadzieje, ze wyniki powiedzą co się dzieje, i weterynarz wyprowdzi Casiego na prostą. Zdrowiej kotku jak najszybciej! kciuki zaciskam z calych sił :kotek:
trzeba być dobrej myśli :hug:

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 23 kwie 2013, 22:43
autor: Jennefer
Trzymamy kciuki i badzmy dobrej mysli :hug: :kwiatek:

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 23 kwie 2013, 22:47
autor: Joanna P.
Super, że jesteście, chociaż wolałabym czytać lepsze wieści :(((( Z całych sil zaciskam kciuki za Casiego <ok> Musi być dobrze! Miziaki dla tego przesłodkiego duetu :kotek: :kotek: A dla Ciebie dużo ciepłych myśli :hug:

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 23 kwie 2013, 23:00
autor: AgnieszkaP
Amber :(((( trzymaj się kochana :hug: Z całych sił zaciskam kciuki za Casiego, oby jak najszybciej chłopak wyzdrowiał. Żeby lek jak najszybciej zadziałał. Dużo głasków dla bidulka :kotek: :kotek: :kotek:
Moja Bella jakiś czas temu też zjadła kilka włosów z dywanu typu shaggy z Ikei, ale skończyło się na strachu.

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 24 kwie 2013, 07:23
autor: Danusia
Aż mnie zatkało :(((( ja przez mojego chorego Kolorusia jestem bardzo wyczulona na wszelkie kłopoty zdrowotne z koteczkami, tez juz tyle przeszlismy .

Bardzo mocno trzymam kciuki za kocurka <ok> <serce> i mocno tule Ciebie musi być dobrze przy takiej opiece :hug: <serce>

:kotek: :kotek: <serce> <serce>

Re: Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

: 24 kwie 2013, 07:54
autor: yamaha
Amber - jak zobaczylam Twoj wpis, to pomyslalam : NARESZCIE !
Nie bylo Cie cale wieki, ciesze sie ze znow do nas zajrzalas.
Tylko wiesci chcialabym czytac lepsze... Oj, bidulek Casi :((((
Mam nadzieje, ze to faktycznie jakas paskudna infekcja, i ze leczenie wreszcie pomoze ! :kotek:
Trzymaj sie dzielnie, jestesmy z Toba :kiss: