Halooo... ciocie? To jaa...
Wiecie co, po prostu jest sprawa. Ja sobie właśnie śpię.. no, ale dobra. Napiszę Wam coś, bo Pańcia polazła do łazienki.
Wszystko u mnie dobrze, tylko Pańcia coś się źle czuje i musi łazić po lekarzach.
Nie ma dla mnie czasu. Już nawet mnie od dwóch tygodni nie zabrała na żadną wycieczkę
Siedzę tylko w domu z panem i jem chrupki. Skandal. W ogóle mi już zdjęć nie robi, nie głaska mnie, nie śpi ze mną.
Atakowałem ją kilka razy przebierając się dla niepoznaki w prześcieradło. Latałem po domu jakbym się najadł petard i nic. Pańci ciągle nie ma.
Także tego... musicie jeszcze chwilkę zaczekać na zdjęcia mojego tygrysiego torsu i zwinnego ogona. Ale spoko, spoko. Już ja znajdę sposób na mamę!
Mrrau!