Strona 55 z 59

Re: Fryderyk

: 19 lut 2013, 22:29
autor: gosiaczek8807
kotku pisze:I brak szyi wcale nie przeszkadza - a nawet może być zaletą.
Przez tą szyję nie mam już siły na szelki, choćbym nie wiem jak mocno zapięła tę szerszą "obręcz" zawsze łapy jakoś wyjmie, a z szyi to już nie problem, a ta tasiemka na szyi? Cóż... Czasem przetrwa, czasem nie <mrgreen>
Ostatnio to już tak robię, że czaszka stawia opór, ale nie wiem czy to nie za mocno, hahaha <lol> Także ten... <gwiżdże>

Re: Fryderyk

: 19 lut 2013, 23:08
autor: Szopi
u nas o dziwo koty wyjątkowo szelkowe, same się garną do szelek, za to psisko niestety nie :)

Re: Fryderyk

: 19 lut 2013, 23:11
autor: gosiaczek8807
Szopi pisze:u nas o dziwo koty wyjątkowo szelkowe, same się garną do szelek, za to psisko niestety nie :)
To już wiem skąd brać następnego kota <mrgreen>
No ale to jeszcze nie :)

Re: Fryderyk

: 19 lut 2013, 23:17
autor: Szopi
hmm <roll> <roll> ale Frydziu by pewnie nie pogardził kolegą :D :D

Fajnie widzieć Was po długiej przerwie na forum :kotek:

Re: Fryderyk

: 19 lut 2013, 23:25
autor: gosiaczek8807
Mam nadzieję, że już nie będzie takich przerw :)
A Fryderyk ostatnio poznawał kolerzankę. Do póki ona była w transporterze to leżał obok. Po otwarciu drzwiczek i wyjściu kolerzanki zaczął jodłować i schował się pod stołem <roll>
Ona miała go gdzieś i wcale nie przejęła się obecnością :-|

Re: Fryderyk

: 19 lut 2013, 23:30
autor: Szopi
Oj tam, niektórzy faceci dziczeją przy kobietach, aż wreszcie się przyzwyczajają, każdy jakoś zaczynał te swoje pierwsze podrywy :)
Byłeś dzielny Frydku :)

Re: Fryderyk

: 20 lut 2013, 09:06
autor: yamaha
Piekny monitoring <zakochana>
Z takim obserwatorem to zaden zboj na osiedlu sie nie przemnknie niezauwazony <lol>

Re: Fryderyk

: 26 cze 2013, 01:10
autor: gosiaczek8807
U nas ciekawie.
Czasu mało, na relacjonowanie na bieżąco, ale pamiętam o Was kochane Agiliski i inne Sierściuszki.
Fryderyk, w końcu, po długim czasie zaakceptował mojego chłopaka, trochę to zajęło, ale ostatnio byliśmy całą trójką na działce i Freduś nie tylko przychodził do Maćka na głaskanie i ocierał się o nogi, ale i przyszedł rano do łóżka na głaskanie (!), położył się koło niego, wywalił brzuch i głośno mruczał. Maciek mnie budzi i każe patrzeć <lol> . No przyznaję, byłam w szoku, czyli uznany za swojego. Skończyły się zazdrosne spojrzenia i widoczne fochy <mrgreen> .
W ogóle jakieś zmiany, bo o ile podróż nadal jest ble i zakładanie szelek również, o tyle ogród zaczął intrygować. Szczególnym zainteresowaniem zaczęło cieszyć się małe oczko wodne; nie dosyć, że woda, która zawsze Fryderyczka intryguje, to jeszcze nad tą wodą krążą owady! No szok! Spacer bez brzucha przy ziemi (nie licząc tego, co samoistnie zwisa <rotfl> )
obrazek

Re: Fryderyk

: 26 cze 2013, 07:14
autor: asiak
Śliczny Fryderyk w plenerze <zakochana>

Re: Fryderyk

: 26 cze 2013, 07:39
autor: Becia
Piękny i taki dostojny <zakochana> <zakochana> <zakochana>