Borgia, Arabica, Fado, Gatta, Negra, Raya, Ori, Perla, Vesper, Django, Ina, Bunia, Queenie, Junior i Kokido

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
martha
Posty: 404
Rejestracja: 10 lip 2009, 13:58

Post autor: martha »

Wszystkie kotencje przepiękne :-)
A Borgia na zdjęciach zawsze ślicznie wychodzi, w formie, czy nie :kotek:
kinus
Hodowca
Posty: 1023
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:31
Hodowla: Kabrirus*PL
Kontakt:

Post autor: kinus »

ja przyznam, ze tylko Clary nie znam, cala reszta Aggiliskow jest dla mnie jak wlasne
Arabica szczegolnie, bo widzialam ją jak byla takim chomikiem, jak teraz Ino
Awatar użytkownika
mimbla
Posty: 2179
Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
Kontakt:

Post autor: mimbla »

Gdy zobaczyłam na Agilisowej stronce, że w hodowli pojawiła się Krówka, nie mogłam uwierzyć, bo wydawało mi się Dorszko, że Ty taka niebiesko-liliowa jesteś, i że tylko takie koty u Ciebie w hodowli będą. A tu taka odmiana <lol> To moja ulubienica w tym gronie. Zobaczymy jak jej córa wyrośnie <diabeł>
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mago »

mimbla pisze:Gdy zobaczyłam na Agilisowej stronce, że w hodowli pojawiła się Krówka, nie mogłam uwierzyć, bo wydawało mi się Dorszko, że Ty taka niebiesko-liliowa jesteś, i że tylko takie koty u Ciebie w hodowli będą.
No proszę <lol> a mi się wydawało, że Dorszka to tak w stronę kremu kierunek obiera <lol>
Czekam na dalszy ciąg opowieści o futrach Agilis Cattus :-)
Awatar użytkownika
mila25
Hodowca
Posty: 95
Rejestracja: 12 maja 2009, 18:33
Płeć: Kobieta
Skąd: Lublin

Post autor: mila25 »

Arabica <serce> Mam nadzieję, że kiedyś doczekam się takiej własnej krówki w wersji czekoladowej :) Ujmująca, często zaglądam na stronę, by chociaż się na nią napatrzeć ;)
Awatar użytkownika
Monika
Hodowca
Posty: 356
Rejestracja: 15 cze 2009, 15:34
Kontakt:

Post autor: Monika »

Jak lekko się czyta... oj nie każdy tak umie przekazać uczucia z głębi serca :-)

Kociaste, no cóż, ja nie mam już nic do dodania, tylko czekam na ciąg dalszy :-D
Awatar użytkownika
HiddenTiger*PL
Hodowca
Posty: 50
Rejestracja: 20 maja 2010, 17:26
Kontakt:

Post autor: HiddenTiger*PL »

Sliczna koteczka i zdjecia piękne ma :)
Awatar użytkownika
Caesar
Agilisowy Rezydent
Posty: 31
Rejestracja: 04 cze 2009, 09:16
Hodowla: Agilis Cattus*PL
Płeć: M
Skąd: Nowe Miasto Lubawskie

Post autor: Caesar »

Kochana Mamo Claro;o Twoich urodzinkach zapomniałem <oops> ,ale dziś o Twoim Święcie pamiętam i <zakochana> Cię baaardzo <!> <!> <!> Życzę Ci takich wspaniałych dzieci jak ja <!> <diabeł> Bo wszystko inne przecież masz :-P
A dla Mamy Dorszki <pokłon> i :roza: i :kwiatek:i :kiss: i <zakochana> i <serce> i wiele wiele innych ikonek....za to że jest....
Awatar użytkownika
Vanicca
Posty: 1020
Rejestracja: 18 wrz 2009, 19:15

Post autor: Vanicca »

Dorszka pisze: Może na festiwal filmowy w lecie przyjedziecie ?
Pomyślimy, pomyślimy <mrgreen> . Bardzo dziękujemy za zaproszenie, ale i my enty raz zapraszamy do nas <diabeł> <!>

W ten weekend jesteśmy w rodzinnych stronach <gwiżdże>
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Następny wedle starszeństwa jest Fado :)

Jak tak teraz wszystko analizuję, to poza Borgią żaden kot nie przyszedł do mnie w sposób planowy <lol> Nawet Clara została kupiona przy wykorzystaniu chwili mojej słabości w postaci "No dobrze, pomyślimy, może królik Wam wystarczy?" Zawsze chciałam mieć kocura, ale to był dość odległy plan, i miał to być kastrat. Ci, którzy są na forum dłużej, i znają historię miotu F, na pewno nie zdziwili się, że ten kot u mnie został.

Fado jest również kotem wyjątkowym. Zresztą, jak teraz próbuję opisać te moje futra, dochodzę do wniosku, że wszystkie one są wyjątkowe i niepowtarzalne, każde z inną osobowością, temperamentem i charakterem. Ale Fado jest wyjątkowy podwójnie. To najbardziej wymęczony kot w domu <lol> Nikt nie potrafi przejść obok niego obojętnie, każdy go szturcha, barankuje, głaszcze, oczywiście wszyscy łapią za policzlki, chociaż przyznaję ze wstydem, że ja jestem najgorsza... On to wszystko znosi cierpliwie, może nawet lubi? Do dziś przymila się, gdy jest głodny, wtula się w brzuch i szturcha głową jak kociątko, które szuka sutka, udeptuje przy tym zawzięcie z wysoko podniesionymi łapami, jak matkę w trakcie ssania, po czym nagle przypomina mu się, że to już nie tak, że trzeba zejść do miski i samemu zjeść... Niekiedy jęczy rozpaczliwie, i wtedy zanosimy go do miski, a on z westchnieniem ulgi zabiera się za jedzenie. Gada do nas nieustająco, takie fajne odmruknięcia, zaczepki i opowieści :) Ma problemy z piciem <lol> - ne potrafi pić zwyczjnie, wkłada do miski całą brodę i moczy się po pieś - muszę go potem wycierać, bo jak chodzi po kuchni, z brody kapie mu strużka wody, taka z niego niezdara.

Uwielbiam podawać mu tabletki. Ma taki wielki łeb, takie wielkie zęby, jak mu otwieram pyszczydło, czuję tę potęgę pod palcami... A on tak grzecznie i cierpliwie, czasami próbuje pluć, ale wtedy tak ostrożnie to robi i uważa, żeby mnie nie przygryźć, jeśli moje palce są jeszcze w jego paszcy.

Przekochany kot. Nie wyobrażam go sobie w obcych rękach :)

Tylko jedno zdjęcie, Faduś rozespany, bo obudzony właśnie do tej fotki, na swoim ukochanym krzesełku, meblu-potworze, którego nie mamy serca wyrzucić, bo wszystkie koty go uwielbiają.

Fado 30. maja skończy 1,5 roku :) Takie pół-urodziny :)

Obrazek
ODPOWIEDZ